Robię DTF w małej jednoosobowej działalności, głównie krótkie serie koszulek reklamowych dla lokalnych firm i ostatnio wraca do mnie jeden powtarzalny problem. Sam nadruk wygląda dobrze, kolory są w porządku i trzyma się materiału, ale wokół grafiki zostaje wyraźny błyszczący ślad w kształcie prostokąta po folii albo po docisku. Najbardziej widać to na czarnych i granatowych koszulkach z bawełny 180–190 g, szczególnie pod światło po rozpakowaniu gotowego towaru. Klient zlecał serię na event, wartość zamówienia była około 4 tys. zł netto, i właśnie ten efekt wizualny został od razu zauważony mimo że sam nadruk nie ma wad. Dzieje się to zarówno przy małych logotypach, jak i przy większych grafikach na piersi, więc nie wygląda to na problem jednego pliku. Na etapie produkcji wszystko wygląda normalnie, a ten połysk i odcięta ramka ujawniają się dopiero po ostygnięciu albo po kilku godzinach. Czy ktoś przerabiał w DTF taki widoczny obrys po folii wokół nadruku i z czego to się najczęściej bierze?
Robię większe fronty na bawełnie i sam transfer trzyma się dobrze, ale po wgrzaniu nadruk wychodzi wyraźnie sztywny, gruby i mało przyjemny w noszeniu. Najbardziej widać to na pełnych aplach, gdzie materiał robi się jakby usztywniony tylko w miejscu nadruku. Z czego najczęściej bierze się taki efekt w DTF?
Robię nadruki DTF na bawełnie i zaraz po transferze wszystko wygląda dobrze, ale po pierwszym praniu na większych aplach pojawiają się drobne pęknięcia, głównie w miejscach zgięć. Nadruk nie odchodzi od materiału, tylko sama powierzchnia zaczyna się jakby łamać i traci gładkość. Z czego to najczęściej wynika?
Od kilku dni mam taki przypadek, że wydruk DTF na folii wygląda bardzo dobrze, a po wgrzaniu na koszulce kolory robią się wyraźnie ciemniejsze i jakby przygaszone, najbardziej w czerwieniach i granatach. Plik jest ten sam, profil ten sam, a różnica wychodzi dopiero po transferze, szczególnie na bawełnie premium i mieszankach 80/20. Na zimno nadruk jest równy, bez pęknięć i bez problemów z przyczepnością, tylko finalny kolor nie zgadza się z tym, co było widać przed prasą. Czy ktoś przerabiał taki spadek nasycenia dopiero po samym transferze? Na jakich tkaninach wychodzi to u Was najmocniej?
Czy ktoś spotkał się z tym, że po transferze DTF biały podkład na czerwonych koszulkach sportowych z poliestru wygląda dobrze zaraz po zdjęciu folii, a po kilku godzinach zaczyna lekko różowieć? Problem nie wychodzi na całym nadruku, tylko najmocniej na większych białych aplach i drobnym tekście przy krawędziach. Na partii 30 sztuk efekt pojawił się w podobnym stopniu na około jednej trzeciej koszulek, mimo że nadruki były robione z tego samego pliku i tej samej rolki folii PET. Czy to faktycznie wygląda na migrację barwnika z materiału, czy przy DTF może dawać taki objaw jeszcze coś innego?
Od kilku dni na folii PET zaczęły mi się pojawiać regularne pionowe pasy na pełnych aplach i delikatne schodki w gradientach, mimo że plik jest czysty. Po transferze na koszulkę efekt zostaje i najbardziej widać go na dużych jednolitych powierzchniach. Czy to bardziej wygląda na problem z głowicą/transportem, ustawieniami RIP czy czymś w samym materiale lub atramentach?
Od kilku dni na jasnych koszulkach (biała 100% bawełna) po transferze DTF biały podkład dostaje lekko żółtego odcienia, najbardziej widocznego na dużych białych polach. Na folii PET przed transferem biel wygląda normalnie, a przebarwienie wychodzi dopiero po dociśnięciu i zaczyna być wyraźne po ostygnięciu. Prasuję w okolicach 160°C przez 12–15 s, docisk średni, a w ostatniej partii ok. 6 na 20 sztuk miało ten efekt. Czy to może wynikać z procesu wygrzewania/proszku/atramentu albo reakcji z tkaniną i jak ustalić, na którym etapie to się pojawia?
Cześć, LaserAnna z tej strony. W ostatnich zleceniach DTF na czarnej bawełnie 100% po transferze wychodzą mi drobne prześwity w białym podkładzie, jakby „dziurki”, przez które widać tkaninę. Na folii PET po wypieku biały wygląda na równy, a problem ujawnia się dopiero po wprasowaniu, głównie w większych, pełnych aplach. Dzieje się to nieregularnie, mniej więcej w 30–40% wydruków z tej samej rolki, przy stałych nastawach (np. prasa 160°C/15 s). Z czego to może wynikać i na jakim etapie najczęściej powstają takie pinholes w DTF?
Cześć, mam problem z DTF przy etapie odrywania folii: po transferze część nadruku (czasem pojedyncze litery albo fragment apli) zostaje na folii PET, a na koszulce robią się ubytki. Dzieje się to nieregularnie, mniej więcej w 3 na 10 sztuk z tej samej rolki folii i tej samej partii proszku. Transfer robię na bawełnie 100% na 160°C przez 15 s, a potem próbuję zdejmować folię po krótkim odczekaniu. Czy to częściej wynika z samego kleju/proszku, z niedosuszenia nadruku na folii, czy z parametrów transferu i momentu peelowania? Jak to zdiagnozować, żeby zrozumieć źródło problemu?
Cześć, mam zagwozdkę z DTF: na części nadruków po transferze pojawia się lekko przesunięty „drugi” kontur, jakby cień/duch obok grafiki. Na folii przed transferem wszystko wygląda ostro i bez przesunięć, problem wychodzi dopiero na materiale. Najbardziej widać to na małym tekście (ok. 6–8 pt) i cienkich liniach, a w serii ~40 sztuk trafia się to na kilku losowych koszulkach. Transfer robię na prasie 160°C przez 15 s i odrywam folię na zimno. Czy ktoś kojarzy, co najczęściej powoduje taki ghosting w DTF?