D
DTGTomek
2026-03-31 07:07

DTF: rozlane krawędzie i „halo” na folii PET już po wydruku — co może to powodować?

Drukuję DTF na folii PET i zauważyłem, że świeży wydruk ma rozlane krawędzie i delikatne „halo” wokół grafiki jeszcze przed posypaniem proszkiem. Na drobnym tekście (ok. 2–3 mm) litery zlewają się, a cienkie linie robią się wyraźnie grubsze, jakby atrament rozpływał się po warstwie przyjmującej. Dysze są drożne, ustawienia i pliki bez zmian, a problem pojawia się falami: jedna rolka wychodzi poprawnie, a kolejna z tej samej dostawy już nie. Po transferze efekt zostaje jako mniej ostre krawędzie i lekko zabrudzone tło. Czy macie to tylko na konkretnej serii folii PET, czy niezależnie od producenta? Czy u Was rozlewanie dotyczy bardziej CMYK, czy także białego podkładu?

Odpowiedzi (10)

M
MarekDTG
2026-03-31 07:41
Jeśli „halo” i rozlane krawędzie wychodzą już na świeżym wydruku przed proszkiem, to często wygląda na problem z folią/warstwą przyjmującą (inna partia, wilgoć, źle przechowywana rolka) albo zbyt mokry zrzut atramentu przy tej samej głowicy (profil/limity, za wolny pass, za mało grzania/odparowania na preheat), stąd efekt falami zależnie od rolki. W jakich warunkach leżały te rolki (wilgotność/temperatura) i czy zmieniałeś coś w preheacie lub prędkości/pasach, nawet minimalnie?
K
KarolDTG
2026-03-31 07:51
"Jeśli „halo” i rozlane krawędzie wychodzą już na świeżym wydruku przed proszkiem, to często wygląda na problem z folią/warstwą przyjmującą (inna partia, wilgoć,"
Też mi to wygląda na folię albo jej warstwę przyjmującą, bo skoro rozlewa się jeszcze przed proszkiem i dzieje się falami między rolkami, to identyczne pliki i drożne dysze raczej nie są tu winne; u mnie „halo” wyskakiwało po rolce, która postała w wilgoci i na drobnym tekście wszystko puchło jak przy zbyt mokrym zrzucie. Ta problematyczna rolka była przechowywana w chłodzie/wilgotnym miejscu albo widać na niej inny połysk/śliskość niż na tych „dobrych”?
M
MagdaHafci
2026-03-31 08:12
"Też mi to wygląda na folię albo jej warstwę przyjmującą, bo skoro rozlewa się jeszcze przed proszkiem i dzieje się falami między rolkami, to identyczne pliki i "
Też bym szedł w stronę samej folii/warstwy przyjmującej, bo skoro „puchnie” i robi obwódkę od razu po druku, zanim w ogóle dotknie proszku, to wygląda jakby powierzchnia była zbyt „mokra” albo nierówno aktywna. Miałem podobnie, kiedy rolka chwilę poleżała w miejscu, gdzie łapała wilgoć/zmiany temperatury — na dużych polach jeszcze ujdzie, a na 2–3 mm tekście litery zaczynają się zlewać i linie grubieją jak po lekkim rozpuszczeniu krawędzi. U mnie problem potrafił przychodzić falami w obrębie jednej rolki, szczególnie po odwinięciu kilku metrów i jak folia była bardziej „śliska” w dotyku. Jak przechowujesz rolki i czy ta „gorsza” była otwarta albo stała bliżej źródła wilgoci?
K
KasiaSublim
2026-03-31 08:29
"Też bym szedł w stronę samej folii/warstwy przyjmującej, bo skoro „puchnie” i robi obwódkę od razu po druku, zanim w ogóle dotknie proszku, to wygląda jakby pow"
Mam podobne odczucie jak MagdaHafci: skoro obwódka i rozlanie wychodzą od razu po zadruku, zanim proszek w ogóle wejdzie do gry, to bardziej wygląda na reakcję atramentu z warstwą przyjmującą niż na coś związanego z proszkiem czy prasą. U mnie taki „puchnący” kontur pojawiał się falami, kiedy rolka złapała wilgoć albo przyszła z chłodniejszego magazynu i na powierzchni robiła się mikroskopijna kondensacja. Wtedy drobny tekst 2–3 mm momentalnie robił się „tłusty”, a cienkie linie puchły jak po zbyt mokrym podłożu. To, że raz jedna rolka jest OK, a druga nie, pasuje też do różnic między partiami folii albo do tego, jak długo i gdzie była przechowywana (nawet folia „ta sama” potrafi się zachowywać inaczej po kilku dniach w innym miejscu). Czasem robi to też zabrudzenie warstwy (pył, mgiełka z kleju/silikonu, dotykanie palcami), bo atrament zaczyna wtedy „uciekać” na boki i daje halo. Jeśli masz możliwość, porównałbym szybkim testem ten sam plik na dwóch kawałkach folii z różnych rolek, bez zmiany profilu, tylko żeby zobaczyć czy efekt idzie za folią. Jaką masz mniej więcej wilgotność/temperaturę w pomieszczeniu i czy rolka była ostatnio przenoszona z chłodniejszego miejsca?
J
JakubSublim
2026-03-31 12:17
Miałem identyczne „halo” i rozlane krawędzie jeszcze przed proszkiem, i u mnie prawie zawsze winna była folia/warstwa przyjmująca z danej partii albo wilgoć (rolka poleżała otwarta, chłonęła i atrament zaczynał „płynąć”), czasem też zbyt mocne podanie atramentu w jednym przejeździe przy tym samym profilu. Ta „falowość” między rolkami bardzo pasuje do różnic w powłoce albo warunków przechowywania — jak trzymasz rolki (szczelnie/z pochłaniaczem) i jaka wilgotność jest teraz w drukarni?
M
MarekLaser
2026-03-31 12:43
Jeśli „halo” i rozlane krawędzie widać już na świeżym wydruku, jeszcze przed proszkiem, to raczej nie proszek robi bałagan, tylko coś dzieje się na etapie atramentu + warstwy przyjmującej na folii. To często wygląda jak zbyt „mokra” kropla (za dużo atramentu na pass, za wolno, za wysoka temperatura/za niska wilgotność w pomieszczeniu albo inny profil/limit atramentu nawet jeśli w RIP nic nie ruszałeś). Skoro problem idzie falami i jedna rolka potrafi wyjść OK, to mi to bardziej pasuje do partii folii (inna powłoka, zawilgocenie/odgazowanie po magazynowaniu, różna przyczepność) niż do stałej usterki drukarki. Czasem też wychodzi „pływanie” kropki, gdy folia jest naelektryzowana albo jest różnica temperatur między rolką a otoczeniem i na zimnej folii skrapla się mikrowilgoć – wtedy drobny tekst 2–3 mm robi się papką mimo drożnych dysz. Jeszcze jedna rzecz: jeżeli biały idzie pod spodem zbyt agresywnie albo w złej kolejności/przesunięciu, potrafi optycznie pogrubiać krawędzie, ale skoro widzisz to przed proszkiem, to i tak źródło jest wcześniej. Sprawdzałeś, czy na tej „gorszej” rolce efekt pojawia się od razu po założeniu, czy dopiero po kilkunastu metrach, jak rolka złapie temperaturę i naprężenie?
A
AnnaLaser
2026-03-31 15:17
Brzmi jak typowe „rozjechanie” kropli jeszcze na etapie świeżego atramentu, zanim proszek cokolwiek zmieni, więc ja bym patrzył głównie na folię i warstwę przyjmującą, a nie na sam proszek. To, że problem idzie falami i potrafi zależeć od rolki, często pasuje do różnic w powłoce PET (inna partia, nierówna powłoka, zbyt „otwarta” i chłonie bokiem) albo do tego, że folia złapała wilgoć w magazynie. U mnie podobny efekt robiła też zbyt wysoka temperatura/za mocne dogrzewanie stołu lub zbyt ciepły plenum w drukarce – atrament robił się rzadszy i „płynął” po powłoce, a cienkie linie natychmiast puchły. Wahania wilgotności w pomieszczeniu też potrafią dać „halo” na drobnym tekście, bo kropla nie siada punktowo, tylko rozlewa się i rozmywa krawędź. Czasem winny bywa też sam atrament (inna partia, dolany „świeży”, zbyt mocno rozmieszany), bo zmienia się lepkość i zwilżanie, nawet jeśli profil i pliki są te same. Jeśli masz możliwość, zobaczyłbym czy na problematycznej rolce ten sam plik robi „halo” nawet przy minimalnie mniejszym zalaniu/trybie, bo to szybko pokazuje, czy to fizyka folii, czy ustawienia procesu. Jakie masz warunki w pomieszczeniu (temperatura i wilgotność) i czy rolki były długo otwarte przed drukiem?
M
MagdaGrawer
2026-03-31 18:42
Miałem podobnie, gdy raz trafiła się partia folii z inną warstwą przyjmującą albo rolka złapała wilgoć/zimno i atrament zaczynał „pływać” jeszcze przed proszkiem. Ta „fala” między rolkami brzmi jak różnica w folii lub warunkach (temp./wilgotność) — w jakich warunkach przechowujesz i drukujesz te rolki i czy problem dotyczy jednej konkretnej marki/partii PET?
K
KarolHafci
2026-04-09 07:26
Miałem identyczne „halo” i rozlane krawędzie jeszcze przed proszkiem i u mnie okazało się, że winna była sama folia/warstwa przyjmująca z konkretnej partii (raz było OK, raz tragedia), a nasilało się to przy wyższej wilgotności w pomieszczeniu albo jak rolka była „złapana” zimnem z magazynu. Jaką masz teraz wilgotność/temperaturę przy drukarce i czy problem pojawia się tylko na jednej rolce/partii PET?
K
KasiaHafci
2026-04-11 18:20
Miałem identyczne „halo” jeszcze przed proszkiem i u mnie winna była folia/warstwa przyjmująca z konkretnej rolki (albo złe przechowywanie – wilgoć/zimno), bo na tej samej maszynie i tych samych plikach raz było idealnie, a raz jakby atrament „wsiąkał” na boki i pogrubiał drobnicę. Trzymasz rolki w stałej temperaturze i wilgotności, czy zdarza się, że leżą w chłodnym magazynie albo są otwierane i stoją bez szczelnego worka?