Czy ktoś spotkał się z poziomymi pasami widocznymi w większych jednolitych aplach po druku DTG na 100% bawełnie? Problem pojawia się głównie na ciemniejszych kolorach grafiki i najbardziej widać go po utrwaleniu, kiedy cała powierzchnia nadruku jest już sucha. Na teście dysz wszystko wygląda poprawnie, a mimo to przy serii około 20–30 sztuk co kilka koszulek wychodzi podobne prążkowanie. Plik jest ten sam, ustawienia RIP-a się nie zmieniają, a efekt nie występuje równomiernie na całym nakładzie. Z czego może wynikać takie bandingowanie, jeśli problem nie wygląda na stały brak dysz?
Czy ktoś spotkał się z tym, że po druku DTG na 100% bawełnie nadruk zaraz po wygrzaniu wygląda dobrze, ale po pierwszym praniu zaczynają przebijać włókna i powierzchnia robi się szorstka? Najbardziej widać to na ciemnych koszulkach i na pełnych aplach, gdzie kolor traci gładkość, jakby nadruk się „otwierał”. Problem pojawia się u mnie mniej więcej na 6–8 sztukach z partii 30, mimo że sam wydruk przed utrwaleniem wygląda równo. Dzieje się to głównie po standardowym praniu 30°C na lewej stronie, bez suszarki. Zastanawiam się, z czego bierze się takie wychodzenie włókien przez nadruk i dlaczego nie widać tego od razu po produkcji?
Drukuję grafiki ze zdjęciami na czarnych i grafitowych koszulkach i w miejscach z delikatnym gradientem zamiast płynnego przejścia pojawia się wyraźne ziarnienie oraz „schodki” w półtonach. Na pełnych aplach kolor wygląda poprawnie, problem widać głównie na skórach, cieniach i tłach z miękkim przejściem, szczególnie po utrwaleniu nadruku. Plik jest przygotowany w 300 dpi, a na podglądzie RIP-a przejścia wyglądają gładko, więc nie jestem pewien, czy źródło leży w grafice, czy w samym procesie druku. Zdarza się też, że ten sam projekt na jaśniejszej bawełnie wychodzi znacznie czyściej, a na ciemnej odzieży półton zaczyna wyglądać jak delikatny raster. Czy ktoś miał taki efekt tylko na ciemnych koszulkach? Czy bardziej podejrzewać RIP czy białą podkładkę?
Przy druku DTG na białych koszulkach 100% bawełna zauważyłem, że po utrwaleniu kolory nie są gładkie, tylko wyglądają jak lekko zapylone albo kredowe. Najbardziej widać to na ciemniejszych aplach i przejściach tonalnych, mimo że przed prasą wydruk wygląda dość równo. Po dotknięciu powierzchnia nie jest lepka, ale sprawia wrażenie suchej i bardziej matowej niż zwykle. Problem nie występuje na każdej partii koszulek, dlatego próbuję ustalić, czy szukać przyczyny w materiale, wilgotności, ustawieniach atramentu czy samym utrwalaniu. Czy ktoś miał podobny efekt? Od czego zacząć diagnostykę?
Podczas druku DTG na jasnych koszulkach 100% bawełna (ok. 180 g/m²) obserwuję, że po utrwaleniu nadruku część farby jest widoczna na lewej stronie materiału w postaci cieniowania odpowiadającego grafice. Zjawisko występuje głównie przy dużych aplikacjach koloru i czerni, natomiast przy drobnych elementach jest praktycznie niewidoczne. Parametry w produkcji pozostają stałe, a efekt pojawia się nieregularnie między sztukami w jednej partii. Czy takie „przebijanie” może być związane z poziomem nasycenia atramentem, chłonnością i wilgotnością dzianiny lub samym procesem utrwalania? Proszę o informację, jakie źródła tego problemu są najczęściej spotykane w praktyce DTG i jak poprawnie potwierdzić przyczynę.
Drukuję DTG na koszulkach melanżowych 50/50 (bawełna/poliester) z białą podkładką i po wygrzewaniu biel zaczyna wpadać w różowy odcień, szczególnie w jasnych partiach grafiki. Na etapie po wydruku przed utrwaleniem wygląda neutralnie, a po kilku godzinach lub po pierwszym praniu róż pojawia się mocniej. Ten sam preset, pretreat i plik na 100% bawełnie daje czystą biel, więc podejrzewam reakcję z barwnikiem tkaniny albo migrację, ale nie mam pewności. Czy takie różowienie białej podkładki w DTG na mieszankach to typowy objaw migracji barwnika? Jaki dokładnie skład i kolor materiału mieliście, gdy problem się pojawiał?
Po utrwaleniu nadruku DTG na 100% bawełnie zauważam wyraźny, błyszczący prostokąt odpowiadający polu docisku prasy termicznej, widoczny szczególnie na ciemnych koszulkach. Sam nadruk wygląda poprawnie, ale „ramka” wokół niego jest widoczna pod kątem lub w innym świetle. Zdarza się to nieregularnie, nawet w obrębie tej samej partii odzieży i tego samego pliku. Czy taki efekt może wynikać z procesu utrwalania, wcześniejszego przygotowania materiału lub parametrów docisku i temperatury. Jakie typowe przyczyny należy w pierwszej kolejności brać pod uwagę przy diagnostyce tego zjawiska?
Prowadzę małą pracownię personalizacji (jednoosobowa działalność) i w ostatnich zleceniach DTG na czarnych koszulkach zaczęło mi się pojawiać przesunięcie białej podkładki względem warstwy kolorowej. Na wydruku widać wtedy cienką białą obwódkę z jednej strony grafiki, a z drugiej strony jakby „ucięty” kolor, zwykle o około 1–2 mm. Zauważam to głównie przy projektach z ostrymi krawędziami i drobnymi detalami, gdzie tolerancja jest mała, a nakład to 20–50 sztuk w serii (zlecenie rzędu 1500–3000 zł). Problem nie występuje na każdym egzemplarzu, ale potrafi pojawić się nagle po kilku poprawnych sztukach, czasem po krótkiej przerwie w pracy albo po dłuższym ciągu druków. Utrwalanie robię standardowo w prasie/wygrzewaniu, a pretreata używam pod ciemne, więc na etapie wydruku i po utrwaleniu od razu widać, czy warstwy się „rozjechały”. Czy to częściej wynika z mechaniki/kalibracji osi, z prowadzenia materiału na blacie, czy z ustawień warstwy białej i timingu między przebiegami? Jakie są najczęstsze przyczyny takiego przesunięcia i po czym je odróżnić w praktyce?
Drukuję DTG na jasnych koszulkach 100% bawełna, plik wygląda ostro (wektor/300 dpi), a na wydruku kontury są lekko „pływające” i drobny tekst poniżej ok. 5–6 pt zaczyna się zlewać. Pretreatu nie używam, wysokość stołu ustawiona na ok. 2 mm od materiału, wilgotność w pomieszczeniu ~45%. Co najczęściej powoduje taki efekt w DTG: ustawienia RIP/dithering, odległość głowicy od materiału, warunki w pomieszczeniu czy coś mechanicznego?
Na ciemnych koszulkach po nałożeniu pretreatu i podsuszeniu zostają nieregularne plamy/zacieki, które potem przebijają pod białą podkładką i psują równomierne krycie. Druk wygląda miejscami jak „mokry” albo ma różną fakturę mimo tych samych ustawień na prasie i w RIP-ie. Z czego najczęściej wynika taki efekt i jak zdiagnozować, czy problem jest w aplikacji pretreatu, suszeniu czy samej tkaninie?