Podczas druku DTG na jasnych koszulkach 100% bawełna (ok. 180 g/m²) obserwuję, że po utrwaleniu nadruku część farby jest widoczna na lewej stronie materiału w postaci cieniowania odpowiadającego grafice. Zjawisko występuje głównie przy dużych aplikacjach koloru i czerni, natomiast przy drobnych elementach jest praktycznie niewidoczne. Parametry w produkcji pozostają stałe, a efekt pojawia się nieregularnie między sztukami w jednej partii. Czy takie „przebijanie” może być związane z poziomem nasycenia atramentem, chłonnością i wilgotnością dzianiny lub samym procesem utrwalania? Proszę o informację, jakie źródła tego problemu są najczęściej spotykane w praktyce DTG i jak poprawnie potwierdzić przyczynę.
Drukuję DTG na koszulkach melanżowych 50/50 (bawełna/poliester) z białą podkładką i po wygrzewaniu biel zaczyna wpadać w różowy odcień, szczególnie w jasnych partiach grafiki. Na etapie po wydruku przed utrwaleniem wygląda neutralnie, a po kilku godzinach lub po pierwszym praniu róż pojawia się mocniej. Ten sam preset, pretreat i plik na 100% bawełnie daje czystą biel, więc podejrzewam reakcję z barwnikiem tkaniny albo migrację, ale nie mam pewności. Czy takie różowienie białej podkładki w DTG na mieszankach to typowy objaw migracji barwnika? Jaki dokładnie skład i kolor materiału mieliście, gdy problem się pojawiał?
Po utrwaleniu nadruku DTG na 100% bawełnie zauważam wyraźny, błyszczący prostokąt odpowiadający polu docisku prasy termicznej, widoczny szczególnie na ciemnych koszulkach. Sam nadruk wygląda poprawnie, ale „ramka” wokół niego jest widoczna pod kątem lub w innym świetle. Zdarza się to nieregularnie, nawet w obrębie tej samej partii odzieży i tego samego pliku. Czy taki efekt może wynikać z procesu utrwalania, wcześniejszego przygotowania materiału lub parametrów docisku i temperatury. Jakie typowe przyczyny należy w pierwszej kolejności brać pod uwagę przy diagnostyce tego zjawiska?
Prowadzę małą pracownię personalizacji (jednoosobowa działalność) i w ostatnich zleceniach DTG na czarnych koszulkach zaczęło mi się pojawiać przesunięcie białej podkładki względem warstwy kolorowej. Na wydruku widać wtedy cienką białą obwódkę z jednej strony grafiki, a z drugiej strony jakby „ucięty” kolor, zwykle o około 1–2 mm. Zauważam to głównie przy projektach z ostrymi krawędziami i drobnymi detalami, gdzie tolerancja jest mała, a nakład to 20–50 sztuk w serii (zlecenie rzędu 1500–3000 zł). Problem nie występuje na każdym egzemplarzu, ale potrafi pojawić się nagle po kilku poprawnych sztukach, czasem po krótkiej przerwie w pracy albo po dłuższym ciągu druków. Utrwalanie robię standardowo w prasie/wygrzewaniu, a pretreata używam pod ciemne, więc na etapie wydruku i po utrwaleniu od razu widać, czy warstwy się „rozjechały”. Czy to częściej wynika z mechaniki/kalibracji osi, z prowadzenia materiału na blacie, czy z ustawień warstwy białej i timingu między przebiegami? Jakie są najczęstsze przyczyny takiego przesunięcia i po czym je odróżnić w praktyce?
Drukuję DTG na jasnych koszulkach 100% bawełna, plik wygląda ostro (wektor/300 dpi), a na wydruku kontury są lekko „pływające” i drobny tekst poniżej ok. 5–6 pt zaczyna się zlewać. Pretreatu nie używam, wysokość stołu ustawiona na ok. 2 mm od materiału, wilgotność w pomieszczeniu ~45%. Co najczęściej powoduje taki efekt w DTG: ustawienia RIP/dithering, odległość głowicy od materiału, warunki w pomieszczeniu czy coś mechanicznego?
Na ciemnych koszulkach po nałożeniu pretreatu i podsuszeniu zostają nieregularne plamy/zacieki, które potem przebijają pod białą podkładką i psują równomierne krycie. Druk wygląda miejscami jak „mokry” albo ma różną fakturę mimo tych samych ustawień na prasie i w RIP-ie. Z czego najczęściej wynika taki efekt i jak zdiagnozować, czy problem jest w aplikacji pretreatu, suszeniu czy samej tkaninie?
Na czarnych koszulkach po wydruku DTG i utrwaleniu w białej podkładce pojawiają się drobne czarne kropki, jakby mikrootworki albo prześwity, mimo że plik ma pełną kryjącą biel. Zdarza się częściej na większych, jednolitych polach bieli i widać to dopiero po wygrzaniu. Jakie są najczęstsze przyczyny takiego efektu i co w pierwszej kolejności zweryfikować w procesie?
Drukuję DTG na czarnych koszulkach bawełnianych z białą podkładką i warstwą kolorową, a po utrwaleniu pojawia się wyraźna jasna obwódka wokół grafiki. Efekt wygląda tak, jakby biała podkładka „rozjechała się” poza kontur lub jakby doszło do przesunięcia warstw. Czy typowo jest to związane z parametrami pre-treatu, dociskiem do stołu, ustawieniami „choke/spread” w RIP, czy raczej z procesem wygrzewania i stabilnością materiału? Jakie są najczęstsze przyczyny tego zjawiska i po czym można je jednoznacznie odróżnić w praktyce? Będę wdzięczny za wskazanie, na jakie obszary diagnostyki zwrócić uwagę w pierwszej kolejności.
Prowadzę jednoosobową działalność w personalizacji odzieży i robię krótkie serie nadruków DTG dla lokalnych marek. Od kilku tygodni zauważam, że na czarnych koszulkach (100% bawełna, ringspun) biała podkładka potrafi delikatnie zżółknąć po utrwalaniu, zanim produkt trafi do klienta. Problem jest najbardziej widoczny na dużych białych polach i jasnych gradientach, a na kolorach bez białej bazy praktycznie go nie widzę. Drukuję na tej samej maszynie i tych samych atramentach wodnych co wcześniej, a pretreatment nakładam równomiernie, bez widocznych zacieków. Partie są małe (po 10–30 sztuk), ale przy zwrotach robi się to kosztowne, bo jedna reklamacja to ok. 60–120 zł i stracony czas na ponowną produkcję. Czy taki efekt żółknięcia bieli to częściej kwestia reakcji chemicznej z preparatem/bawełną, parametrów utrwalania, czy czegoś w samym białym atramencie i jego zachowaniu na ciemnym podłożu?
Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w identyfikacji przyczyny regularnych, poziomych smug (bandingu) na wydrukach DTG. Zjawisko jest najbardziej widoczne na jednolitych polach czerni i granatu, pojawia się niezależnie od pliku oraz ustawionej rozdzielczości i powtarza się w podobnym rytmie na kolejnych sztukach. Na testach dysz występują czasem pojedyncze ubytki, które po czyszczeniu na krótko ustępują, po czym problem wraca. Parametry pretreatmentu oraz utwardzania nie były zmieniane, a podłoże to głównie bawełna ring-spun 180–200 g/m². Czy mogliby Państwo wskazać, jakie typowe źródła bandingu w DTG warto w pierwszej kolejności wykluczyć i jakie elementy procesu mają tu najczęściej decydujący wpływ?