D
DTGKarol
2026-02-20 19:12

DTG: „pływające” krawędzie i zlewający się drobny tekst na 100% bawełnie — skąd to się bierze?

Drukuję DTG na jasnych koszulkach 100% bawełna, plik wygląda ostro (wektor/300 dpi), a na wydruku kontury są lekko „pływające” i drobny tekst poniżej ok. 5–6 pt zaczyna się zlewać. Pretreatu nie używam, wysokość stołu ustawiona na ok. 2 mm od materiału, wilgotność w pomieszczeniu ~45%. Co najczęściej powoduje taki efekt w DTG: ustawienia RIP/dithering, odległość głowicy od materiału, warunki w pomieszczeniu czy coś mechanicznego?

Odpowiedzi (9)

M
MichalGrawer
2026-02-20 20:02
Przy jasnej 100% bawełnie bez pretreatu drobny tekst często zaczyna „puchnąć” już na etapie wsiąkania atramentu w włókno, więc na wydruku robi się lekko rozlany i kontur traci ostrość. „Pływające” krawędzie kojarzą mi się też ze zbyt dużym odstępem głowicy albo minimalnym falowaniem materiału na stole — 2 mm brzmi OK, ale jeśli koszulka nie jest idealnie naciągnięta, to lokalnie robi się więcej i od razu widać rozmycie. Druga rzecz to RIP: przy mocnym wygładzaniu/kompensacji/innym ditherze małe elementy potrafią się sklejać, zwłaszcza na cienkich fontach i przy czerni budowanej z kilku kanałów. Wilgotność 45% raczej nie brzmi jak dramat, ale jeśli tusz schnie wolniej albo materiał jest „miękki”, to rozlew wchodzi szybciej niż się człowiek spodziewa. Zwróciłbym uwagę, czy problem jest taki sam na różnych koszulkach (różne sploty potrafią robić ogromną różnicę), i czy występuje bardziej w jednym kierunku druku, bo to czasem zdradza mechanikę/height. Jaki masz RIP i czy drukujesz ten drobny tekst jako czarny 100% K, czy jako „rich black”/mieszany?
M
MagdaDTG
2026-02-20 20:11
"Przy jasnej 100% bawełnie bez pretreatu drobny tekst często zaczyna „puchnąć” już na etapie wsiąkania atramentu w włókno, więc na wydruku robi się lekko rozlany"
Też mam podobne obserwacje jak Michał: na jasnej, 100% bawełnie bez pretreatu atrament potrafi wejść w włókno i „napuchnąć”, przez co drobnica robi się kasza, a kontur traci ten ostry brzeg z pliku. Te „pływające” krawędzie często wychodzą przy zbyt dużym gapie albo jak koszulka minimalnie pracuje na stole (czasem nawet nie widać tego gołym okiem), i wtedy przy małym tekście od razu widać różnicę. RIP/dithering też potrafi dołożyć swoje, zwłaszcza jak jest ustawione mocne wygładzanie/ostre przejścia na cienkich liniach, ale u mnie najpierw wychodził mechaniczny temat: wysokość + stabilność materiału. Jaką masz temperaturę/przepływ powietrza przy druku i czy na podglądzie w RIP-ie drobny tekst jest rastrowany „miękko” czy trzyma ostro krawędź?
A
AdamLaser
2026-02-20 21:04
"Też mam podobne obserwacje jak Michał: na jasnej, 100% bawełnie bez pretreatu atrament potrafi wejść w włókno i „napuchnąć”, przez co drobnica robi się kasza, a"
Z tym, co pisze Magda, ciężko się nie zgodzić — przy jasnej 100% bawełnie bez pretreatu tusz łatwo „siada” w włóknie i optycznie się rozlewa, więc drobny tekst robi się miękki i zaczyna się sklejać, nawet jak plik jest idealny. Do tego te 2 mm potrafią być już sporo, jeśli materiał nie jest równy albo koszulka lekko faluje na stole, wtedy kropla ma czas „popłynąć” i krawędź traci ostrość. RIP/dithering też potrafi dołożyć swoje (zwłaszcza przy cienkich liniach i małych fontach), ale u mnie pierwszy podejrzany to właśnie brak pretreatu + realny gap w trakcie druku, a 45% wilgotności raczej nie brzmi jak ekstremum. Jakiej gramatury są te koszulki i czy po założeniu na platen naciągasz je mocno, czy raczej luźno?
M
MarekGrawer
2026-02-20 20:34
"Przy jasnej 100% bawełnie bez pretreatu drobny tekst często zaczyna „puchnąć” już na etapie wsiąkania atramentu w włókno, więc na wydruku robi się lekko rozlany"
Też bym nie zrzucał tego na sam plik/RIP na starcie — bez pretreatu na jasnej bawełnie atrament potrafi „wejść” w włókno i drobny tekst szybko traci separację, a delikatne pływanie konturu często wychodzi przy za dużej szczelinie albo minimalnym falowaniu koszulki na platenie. Masz pewność, że te ~2 mm to realny prześwit w najwyższym punkcie materiału i że koszulka jest równo napięta na całej powierzchni?
M
MarekSublim
2026-02-20 21:08
Przy jasnej 100% bawełnie bez pretreatu najczęściej wychodzi „pływanie” krawędzi i zlewanie drobnicy, bo tusz wsiąka w włókno i rozlewa się kapilarnie, zanim zdąży się ustabilizować. Do tego 2 mm prześwitu czasem jest już na tyle dużo, że rośnie overspray/mgła z dysz i krawędzie robią się miękkie, a mały tekst (5–6 pt) gubi separację między punktami. RIP też potrafi dołożyć swoje: za agresywny dithering, zbyt duże krople/za dużo ink limitu albo zbyt mały „sharpness” pod kątem tekstu da efekt jakby wszystko było lekko rozmyte. Jaką masz maszynę i atrament (pigment/marka) oraz na jakich ustawieniach RIP jedziesz (rozdzielczość, tryb/dithering, ink limit)?
K
KarolHafci
2026-02-20 21:13
A jaki masz model drukarki i jakie ustawienia w RIP-ie (profil do 100% bawełny, rozdzielczość, typ rastra/dithering, liczba passów i prędkość) oraz czy robisz druk w jednym przebiegu czy na kilka? I jeszcze jedno: te „pływające” krawędzie widać bardziej na cienkich liniach w jednym kolorze czy też na przejściach/małych literach w dwóch kolorach?
K
KasiaSublim
2026-02-21 07:18
Przy jasnej 100% bawełnie bez pretreatu często wychodzi lekkie „rozlewanie” tuszu w włókno, a wtedy krawędzie tracą ostrość i mały tekst szybko się zatyka; do tego przy 2 mm łatwo o drobny overspray albo mikro-rozmycie, jeśli materiał nie jest idealnie płaski lub łapie wilgoć. Jakiego RIP-a/profilu i trybu dither używasz (oraz czy drukujesz bidirectional)?
M
MarekDTG
2026-02-21 09:20
Przy DTG na 100% bawełnie bez pretreatu najczęściej wychodzi lekkie „pływanie” i zlewanie drobnicy, bo kropla mocniej wsiąka i rozlewa się w włóknie, a 2 mm prześwitu plus ewentualny micro-strike/poruszenie materiału tylko to podbija; RIP/dithering też potrafi rozmiękczyć krawędź, ale zwykle jako drugi winowajca. Jaką masz maszynę i tusze (pigment) oraz czy robisz pass jednokierunkowy czy dwukierunkowy?
T
TomekHafci
2026-02-22 07:45
Przy jasnej 100% bawełnie bez pretreatu często widać, że tusz bardziej „wsiąka” i rozlewa się po włóknie, więc krawędzie robią się miękkie, a drobny tekst poniżej 5–6 pt potrafi się zalać mimo ostrego pliku. „Pływanie” konturów potrafi też wyjść z kombinacji zbyt dużej odległości głowicy (overspray/mgiełka) i samej faktury koszulki: minimalnie nierówna powierzchnia daje wrażenie falowania linii. RIP/dithering ma znaczenie, ale częściej uwidacznia problem niż go tworzy — przy zbyt agresywnym rozpraszaniu i wysokim nasyceniu drobnica szybciej traci czytelność. 45% wilgotności jest raczej OK, bardziej bym dopytał o konkret: jakim atramentem i w jakim trybie (passy/rozdzielczość) drukujesz oraz czy robisz test ostrości/overspray na gładkim poliestrze dla porównania?