Graweruję serię bambusowych desek pod personalizację i przy tym samym pliku oraz ustawieniach część napisów wychodzi ciemna i czytelna, a część bardzo jasna, jakby laser tylko musnął powierzchnię. Problem pojawia się nawet na deskach z jednej dostawy, szczególnie przy cienkich fontach i małych znakach. Na niektórych sztukach widać też delikatne pasy zgodne z układem włókien, mimo że pole robocze jest wypoziomowane. Nie chodzi o przypalenie krawędzi, tylko o nierówny kontrast w obrębie tego samego graweru. Czy znaczenie może mieć kierunek włókien? Czy bambus z klejonki daje takie różnice między partiami?
Robię kilka prób na akrylu lustrzanym pod małe tabliczki i po grawerze od strony lakieru napis jest czytelny, ale powierzchnia robi się mleczna i widać drobne mikropęknięcia przy krawędziach liter. Przy większych elementach wygląda to jeszcze akceptowalnie, ale na małym tekście od razu rzuca się w oczy. Czy to bardziej kwestia parametrów lasera, jakości materiału, czy sposobu przygotowania pliku?
Przygotowuję krótką serię zawieszek z filcu syntetycznego i mam problem z czytelnością drobnych napisów po grawerowaniu laserem CO₂. Na podglądzie projekt wygląda ostro, ale po wypaleniu krawędzie liter są rozmyte, a w środku zostaje ciemny nalot. Do tego materiał dość mocno pachnie spalenizną, nawet gdy grawer nie wygląda bardzo głęboko. Najgorzej wychodzą małe znaki i cienkie linie, szczególnie przy większym zagęszczeniu tekstu. Czy to bardziej kwestia rodzaju filcu? Czy przy takich materiałach drobny tekst w ogóle ma sens?
Próbuję grawerować drobne oznaczenia na skórze ekologicznej pod personalizację etui i breloków. Przy mniejszym tekście krawędzie liter robią się lekko spuchnięte, a po przejeździe zostaje ciemny, lepki nalot, który brudzi powierzchnię przy czyszczeniu. Czy to kwestia parametrów lasera, rodzaju materiału, czy problemu z odciągiem przy takim tworzywie?
Przy grawerowaniu szklanych kufli laserem CO₂ mam problem z drobnymi napisami, szczególnie przy czcionkach z cienkimi liniami. Na jednych sztukach napis jest w miarę równy i mleczny, a na innych krawędzie są poszarpane, pojawiają się mikroubytki i część liter wygląda jakby była przerywana. Najbardziej widać to na zaokrąglonych powierzchniach, mimo że uchwyt obrotowy trzyma element stabilnie. Materiał pochodzi z jednej partii, ale efekt nie jest powtarzalny nawet przy tym samym projekcie. Czy winne może być samo szkło? Czy ustawienie ogniskowej ma tu kluczowe znaczenie?
Prowadzę jednoosobową działalność po godzinach i robię małe serie tabliczek opisowych dla lokalnych warsztatów oraz firm od automatyki. Ostatnio dostałem pilotaż na około 120 sztuk czarnych, lakierowanych tabliczek aluminiowych, wartość zlecenia to mniej więcej 1800 zł, więc niby nieduża rzecz, ale klient chce powtarzalny efekt. Przy grawerowaniu laserem fibrowym drobne napisy są czytelne, ale miejscami lakier odchodzi szerzej niż sama linia tekstu i robią się poszarpane jasne obwódki. Najbardziej widać to przy małych znakach, przecinkach i cienkich ramkach, a na większych literach problem jest mniejszy. Materiał wygląda równo przed obróbką, ale po znakowaniu część tabliczek wygląda tak, jakby powłoka była podważona albo lekko spuchnięta przy krawędzi graweru. Zastanawiam się, czy to bardziej kwestia samego lakieru, przygotowania powierzchni, czy ustawień lasera przy takim materiale. Czy ktoś spotkał się z tym, że na czarnym lakierowanym aluminium przy fiberze powłoka odchodzi płatami poza napis, mimo że sam grawer nie jest bardzo głęboki?
Robię krótką serię podkładek z korka i przy drobniejszych elementach grafiki wychodzą mi ciemne, lekko rozlane krawędzie. Na większych kształtach wygląda to jeszcze akceptowalnie, ale cienkie linie mają różną grubość i miejscami jakby znikały w strukturze materiału. Czy ktoś miał podobny problem przy grawerowaniu korka laserem CO₂ i wie, skąd może brać się taka nierówność?
Mam problem przy grawerowaniu dwuwarstwowego laminatu grawerskiego na laserze CO₂, głównie przy małych tabliczkach opisowych. Większe elementy wychodzą dość równo, ale drobne napisy miejscami są jakby przypalone na krawędziach, a w innych miejscach warstwa wierzchnia nie schodzi do końca. Na tej samej płycie potrafią wyjść różnice między początkiem a końcem grawerowanego pola. Najbardziej widać to przy cienkich fontach i znakach typu ą, ę, ś. Czy to bardziej kwestia materiału? Czy spotkaliście się z takim nierównym wybieraniem laminatu?
Robię serię małych tabliczek z aluminium anodowanego i przy drobnym logo oraz cienkich liniach efekt nie jest powtarzalny. Na części detali znak wychodzi ciemny i ostry, a obok w tych samych ustawieniach robi się bledszy i lekko postrzępiony. Z czego najczęściej bierze się taka nierówność przy znakowaniu anodowanego aluminium laserem fibrowym?
Pracuję obecnie przy krótkiej serii mosiężnych tabliczek i pojawił się problem z drobnym tekstem wykonywanym laserem fibrowym. Przy literach o małej wysokości część znaków wychodzi wyraźnie płycej, a miejscami kontrast jest słabszy niż w pozostałych fragmentach tego samego projektu. Najbardziej widać to przy cienkich fontach i małych odstępach, gdzie niektóre elementy wyglądają na niedograwerowane albo lekko rozmyte. Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją i wie, z czego najczęściej wynika nierówne grawerowanie drobnego tekstu na mosiądzu?