Laser CO₂: dlaczego przy grawerowaniu filcu napis wychodzi rozmyty i mocno pachnie spalenizną?
Przygotowuję krótką serię zawieszek z filcu syntetycznego i mam problem z czytelnością drobnych napisów po grawerowaniu laserem CO₂. Na podglądzie projekt wygląda ostro, ale po wypaleniu krawędzie liter są rozmyte, a w środku zostaje ciemny nalot. Do tego materiał dość mocno pachnie spalenizną, nawet gdy grawer nie wygląda bardzo głęboko. Najgorzej wychodzą małe znaki i cienkie linie, szczególnie przy większym zagęszczeniu tekstu. Czy to bardziej kwestia rodzaju filcu? Czy przy takich materiałach drobny tekst w ogóle ma sens?
Odpowiedzi (2)
K
KasiaDTG
2026-05-28 16:27
U mnie przy filcu syntetycznym podobny efekt robiło połączenie zbyt dużej mocy i słabego odciągu/dmuchu, bo włókna zaczynały się topić zamiast tylko znakować, a ten ciemny nalot potem rozłaził się po krawędziach liter. Jaką masz ustawioną prędkość, moc i czy grawerujesz z włączonym air assist?
J
JakubHafci
2026-05-30 11:13
Brzmi trochę tak, jakby materiał bardziej się topił niż czysto odparowywał, ale bez parametrów trudno to ocenić. Przy filcu syntetycznym znaczenie ma też skład, bo poliester, akryl czy mieszanki potrafią zachowywać się zupełnie inaczej pod CO₂. Rozmycie małych znaków może wynikać z ogniskowania, zbyt wolnego przejazdu albo słabego nadmuchu/odciągu, a ten ciemny nalot często osiada właśnie przy dymieniu. Jakiej mocy lasera, prędkości i nadmuchu używasz przy tym grawerze?