Mam problem przy grawerowaniu tabliczek z aluminium malowanego proszkowo, bo po zdjęciu farby laserem krawędzie liter nie są czyste. W kilku miejscach powłoka zaczyna się łuszczyć jeszcze 1-2 mm poza konturem napisu, szczególnie przy drobniejszych znakach. Dzieje się to już na etapie samego graweru, zanim tabliczka trafi do czyszczenia. Przy większych literach wygląda to lepiej, ale przy tekście około 5 mm wysokości efekt jest bardzo nierówny. Czy ktoś spotkał się z takim odchodzeniem farby przy grawerowaniu proszkowanej powierzchni i wie, skąd może brać się ten problem?
Graweruję podkładki z korka na laserze CO₂ i przy tym samym ustawieniu część liter wychodzi ładnie, a część jest mocno przyciemniona albo wygląda jak lekko rozlana. Materiał niby z jednej partii, ale na większych powierzchniach widać różnice w kolorze i głębokości graweru. Czy to bardziej kwestia ustawień lasera, jakości korka, czy sposobu przygotowania pliku?
Pracuję jako operatorka w małej pracowni poligrafii i personalizacji działającej jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Mam do wykonania serię około 120 przezroczystych tabliczek z pleksi 3 mm dla lokalnego salonu kosmetycznego, wycena z montażem i cięciem wyszła na około 1800 zł netto. Problem pojawia się przy grawerowaniu drobnych napisów i prostego logo, bo część liter wychodzi ładnie matowa, a część wygląda jak zamglona, z widocznymi smugami w kierunku pracy lasera. Materiał jest z jednej dostawy, formatki są zabezpieczone folią, a kłopot widać dopiero po jej zdjęciu i obejrzeniu tabliczki pod światło. Najbardziej przeszkadza to na większych polach tekstu, gdzie różnice w mleczności są widoczne nawet z odległości kilkudziesięciu centymetrów. Nie chodzi o przepalenie na wylot, tylko o nierówną strukturę samego graweru i miejscowe pasy, które psują odbiór całej tabliczki. Czy przy grawerowaniu przezroczystej pleksi laserem CO₂ takie smugi i nierówne zmatowienie wynikają raczej z ustawień pracy, jakości materiału, czy z przygotowania grafiki do grawerowania?
Robię krótką serię breloków ze skóry ekologicznej i po grawerze CO₂ sam napis wygląda ostro, ale powierzchnia w miejscu znakowania zostaje lekko lepka. Przy przetarciu palcem schodzi ciemny osad, a po kilku godzinach krawędzie napisu wyglądają jakby się rozmazywały. Czy to kwestia materiału, ustawień lasera, czy czegoś jeszcze przy takiej ekoskórze?
Robię krótką serię tabliczek z lakierowanej na biało płyty MDF i po grawerze laserem CO₂ napis jest czytelny, ale lakier przy krawędziach liter miejscami się podnosi i robi się brązowa obwódka. Najbardziej widać to przy drobnych fontach i cienkich liniach, a na większych literach efekt jest słabszy. Materiał z tej samej partii raz wychodzi w miarę czysto, a raz wygląda tak, jakby warstwa lakieru była przypalona albo odparzona. Nie chodzi o cięcie, tylko o płytki grawer pod oznaczenie. Czy to bardziej kwestia parametrów lasera, czy samego lakieru? Jakie informacje o materiale warto podać?
Dzień dobry, chciałbym zapytać, z czego może wynikać problem z odpryskami podczas grawerowania szkła laserem CO₂. Przy większych napisach efekt jest jeszcze do przyjęcia, ale przy drobniejszych znakach krawędzie liter robią się poszarpane i miejscami widać mikropęknięcia. Zdarza się też, że ten sam projekt na jednej szklance wychodzi równo, a na drugiej pojawiają się jaśniejsze plamy i drobne ubytki. Czy przyczyną może być rodzaj szkła, jego naprężenia, czy raczej ustawienia pracy lasera? Chciałbym ustalić, na co zwrócić uwagę, ponieważ problem pojawia się nieregularnie przy podobnych zleceniach.
Mam problem przy grawerowaniu tabliczek z anodowanego aluminium na ploterze CNC. Przy drobnych napisach rylec miejscami zostawia zadzior, a kolor anodowania jest delikatnie przetarty także poza właściwą linią graweru. Efekt jest szczególnie widoczny przy małych znakach i cienkich elementach logo, gdzie krawędzie nie wyglądają równo ani czysto. Czy przyczyną może być sama powłoka anodowana, geometria narzędzia, zbyt duży docisk albo niewłaściwe prowadzenie materiału?
Mam problem ze znakowaniem stali nierdzewnej laserem fibrowym, ponieważ uzyskany czarny napis wygląda poprawnie bezpośrednio po wykonaniu, ale po przetarciu szmatką częściowo się rozjaśnia. Dotyczy to głównie drobniejszych opisów technicznych i tabliczek, które powinny zachować czytelność przy normalnym użytkowaniu. Zauważyłem, że na jednych elementach ślad jest trwalszy, a na innych sprawia wrażenie powierzchownego nalotu. Czy przyczyną może być różnica w gatunku stali, stanie powierzchni albo sposobie przygotowania detalu przed znakowaniem? Chciałbym ustalić, dlaczego czarny efekt nie utrwala się równomiernie i co może powodować jego ścieranie.
Proszę o wskazówki dotyczące problemu z grawerowaniem laminatu grawerskiego dwuwarstwowego na laserze CO₂. Przy wykonywaniu tabliczek opisowych po usunięciu wierzchniej warstwy tło nie jest jednolite, tylko miejscami ma jaśniejsze smugi i ciemniejsze przebarwienia. Najbardziej widać to na większych polach oraz przy drobnych napisach, gdzie efekt wygląda mało estetycznie. Materiał pochodzi z jednej dostawy, ale różnice pojawiają się nawet na tej samej formatce. Czy przyczyną może być ustawienie mocy i prędkości, jakość laminatu, zabrudzenie optyki czy sposób przygotowania pliku?
Robię matryce z gumy do pieczątek na laserze CO₂ i przy drobnym tekście zaczęły mi wychodzić zalane środki liter, szczególnie przy 6-7 pkt. Z zewnątrz kontur wygląda jeszcze w miarę równo, ale po odbiciu tuszem małe napisy tracą czytelność i robi się ciemna plama. Problem widać najbardziej na adresach i numerach NIP, gdzie jest dużo małych znaków blisko siebie. Próbowałem na dwóch arkuszach gumy od tego samego dostawcy i efekt jest podobny, chociaż większe logo wychodzi poprawnie. Czy ktoś spotkał się z tym, że przy grawerowaniu gumy drobne litery robią się zalane mimo pozornie ostrego rysunku?