Prowadzę jednoosobową działalność z personalizacją gadżetów i od niedawna wprowadzam do oferty panele aluminiowe z nadrukiem sublimacyjnym pod zdjęcia firmowe. Problem pojawia się głównie na formatach 20x30 cm, gdzie po zdjęciu papieru widać drobne wypukłe bąble albo punkty pod powłoką, szczególnie na ciemnych aplantach. Materiał jest z jednej partii, folia ochronna zdejmowana przed prasowaniem, a nadruki robię na prasie płaskiej używanej wcześniej głównie do tekstyliów. Przy mniejszych blaszkach 10x15 cm efekt jest dużo rzadszy, dlatego zastanawiam się, czy znaczenie ma format, docisk albo sama powłoka panelu. Zlecenie dotyczy krótkiej serii około 40 sztuk dla lokalnej firmy i część wydruków musiałem już odrzucić, bo pod światło wygląda to jak skórka pomarańczy. Nie chodzi o przesunięcie papieru ani zmianę koloru, tylko o fizyczne nierówności widoczne po ostygnięciu. Czy ktoś spotkał się z takim bąblowaniem przy sublimacji na aluminium i wie, z czego najczęściej wynika taki efekt?
Od jakiegoś czasu robię kubki sublimacyjne i zauważyłam, że część nadruków po kilku myciach traci połysk, mimo że kolory zaraz po wgrzaniu wyglądają normalnie. Nie schodzi to płatami, tylko powierzchnia robi się jakby lekko mleczna i mniej wyraźna, szczególnie na ciemniejszych grafikach. Problem nie występuje na każdym kubku z tej samej dostawy, dlatego trudno mi złapać jedną konkretną przyczynę. Najczęściej widzę to po myciu w zmywarce, ale czasem delikatna różnica pojawia się już po myciu ręcznym. Czy to może być kwestia powłoki kubka? Czy ustawienia prasy mogą dawać taki efekt?
Prowadzę małą jednoosobową działalność i robię krótkie serie koszulek dla lokalnych klubów sportowych oraz firm eventowych. Ostatnio miałem zlecenie na około 80 sztuk białych koszulek poliestrowych z pełnokolorową grafiką na piersi. Po transferze wszystko wyglądało równo i kolory były mocne, ale klient wrócił po pierwszym praniu z informacją, że część nadruków wyraźnie zbladła. Nie chodzi o całkowite zejście grafiki, tylko o takie ogólne wypłowienie, szczególnie na czerwieniach i granatach. Koszulki były z tej samej partii, drukowane tym samym tuszem i na tym samym papierze, więc trudno mi złapać, gdzie jest różnica. Zlecenie było na fakturę, kwota niecałe 3000 zł, więc zależy mi na ustaleniu przyczyny przed ewentualną poprawką. Czy ktoś spotkał się z sytuacją, że sublimacja na poliestrze wygląda dobrze po prasie, a traci nasycenie dopiero po pierwszym praniu?
Mam pytanie dotyczące sublimacji na białym poliestrze, ponieważ po wgrzaniu grafiki na materiale pozostaje delikatnie widoczny prostokątny ślad po krawędzi papieru transferowego. Nie chodzi o zabrudzenie ani przesunięcie nadruku, tylko o różnicę w wyglądzie powierzchni materiału dokładnie w miejscu, gdzie kończył się arkusz. Efekt jest najlepiej widoczny pod światło i przy większych, jednolitych powierzchniach tkaniny. Czy ktoś spotkał się z takim problemem i wie, z czego może wynikać taki odcisk po prasie?
Przy sublimacji na białym poliestrze zauważyłem nieregularne jaśniejsze plamy, wyglądające trochę jak chmurki albo miejsca z mniejszym nasyceniem koloru. Najbardziej widać to na większych, jednolitych tłach, zwłaszcza przy granacie i ciemnej zieleni, a sam wydruk z drukarki wygląda równo przed wgrzaniem. Problem nie układa się w pasy ani nie powtarza się w tym samym miejscu arkusza, tylko pojawia się losowo na materiale. Prasa trzyma zadany czas i temperaturę, a docisk ustawiam tak samo jak przy wcześniejszych zleceniach. Czy bardziej podejrzewać wilgotność papieru lub tkaniny? Czy rodzaj splotu poliestru może dawać taki efekt?
Prowadzę małą pracownię reklamową jako jednoosobowa działalność i robię głównie krótkie serie odzieży dla lokalnych firm. Ostatnio przy zleceniu na 60 białych koszulek poliestrowych zauważyłem, że po sublimacji materiał w miejscu grzania nie jest już idealnie biały, tylko ma delikatnie żółtawy odcień. Grafika wygląda poprawnie, kolory nie są rozlane ani przesunięte, ale wokół nadruku cała powierzchnia po prasie wydaje się cieplejsza niż reszta koszulki. Problem wyszedł dopiero na partii próbnej przed zleceniem za około 1800 zł, więc wstrzymałem produkcję i próbuję zrozumieć, co się dzieje. Nie chodzi o przypalenie widoczne od razu jako brązowa plama, tylko raczej subtelną zmianę bieli, którą klient widzi przy porównaniu z nieruszoną częścią materiału. Na różnych koszulkach z tej samej paczki efekt jest podobny, choć nie zawsze tak samo mocny. Czy ktoś spotkał się z tym, że przy sublimacji na białym poliestrze sam materiał po transferze robi się lekko żółty lub kremowy?
Czy ktoś spotkał się z tym, że po sublimacji na białym poliestrze ten sam projekt ma wyraźnie ciemniejsze krawędzie i trochę jaśniejszy środek? Problem widać głównie na pełnych tłach, zwłaszcza granacie i czerwieni, przy formacie około 30 x 40 cm. Na wydruku z drukarki apla wygląda równo, różnica pojawia się dopiero po zdjęciu z prasy. Dzieje mi się to mniej więcej na 7–8 sztukach z partii 20 koszulek, więc nie jest to jednorazowy przypadek. Zastanawiam się, skąd bierze się taka nierówna intensywność koloru po transferze.
Od kilku miesięcy robię te same projekty i parametry transferu na białym poliestrze 100%, ale po przejściu na nową rolkę materiału kolory po wgrzaniu są wyraźnie mniej nasycone. Różnica jest największa w czerwieniach i granatach, wygląda jakby spadło nasycenie o jakieś 10–15% względem wcześniejszych realizacji. Druk, papier i atrament są z tej samej dostawy, a problem pojawił się od pierwszych sztuk z nowej partii materiału. Czy sama zmiana partii albo wykończenia poliestru może tak mocno wpływać na przyjmowanie barwnika w sublimacji i od czego to zwykle zależy? Jak rozróżnić, czy źródło jest w samym materiale, czy w którymś etapie procesu?
Drukuję sublimację na papierze i transferuję na białe koszulki 100% PES, i od pewnego czasu drobny tekst oraz cienkie linie po wgrzaniu wyglądają na pogrubione i mniej ostre, mimo że projekt jest wektorowy. Na papierze przed transferem kontury są czyste, a po transferze krawędzie liter są jakby lekko rozmyte i nierówne, szczególnie przy 4–6 pt oraz liniach 0,2–0,3 mm. Parametry są stałe (ok. 195°C, 50–55 s, docisk średni), a duże aplanty i zdjęcia wychodzą normalnie bez efektu cienia czy pasów. Czy taki spadek ostrości detalu może zależeć głównie od splotu albo wykończenia poliestru, jeśli druk i pliki się nie zmieniły? Na jakim typie poliestru najczęściej obserwujecie ten efekt?
Podczas transferu sublimacyjnego na białym poliestrze pojawia mi się delikatny, przesunięty o 1–3 mm „cień” krawędzi grafiki, jakby obraz był zdublowany. Efekt występuje zarówno na drobnym tekście, jak i na prostych logotypach, mimo że sam wydruk na papierze wygląda poprawnie. Pracuję w powtarzalnych warunkach (około 190°C i 60 s) i zabezpieczam arkusz taśmą termiczną, a mimo to zjawisko pojawia się losowo w części realizacji. Czy ktoś może wskazać, jakie mechanizmy w procesie sublimacji najczęściej odpowiadają za „ghosting” oraz które elementy toru (papier, docisk, stabilność materiału, warunki w prasie) warto w pierwszej kolejności podejrzewać?