Po sublimacji na 100% poliestrze na dużych, pełnych aplantach (np. czernie i granaty) pojawia się delikatna „siatka” jakby od powłoki papieru, widoczna głównie pod światło. Zjawisko widać dopiero po wystudzeniu materiału; nie ma podwójnego konturu ani pasów, ale powierzchnia wygląda jak lekko zmatowiona. Drukuję na papierze 100 g i prasuję na płaskiej 40×50 w okolicach 195°C przez 50 s, a problem dotyczy około 3 na 10 sztuk z tej samej serii. Czy to może wynikać z partii papieru, wilgotności materiału/papieru albo docisku i nierównego rozkładu temperatury? Jakimi objawami lub prostymi pomiarami da się najpewniej potwierdzić źródło tego „odcisku papieru” zanim zacznę zmieniać ustawienia procesu?
Przy sublimacji na 100% poliestrze (190°C / 45 s) co jakiś czas wychodzi mi delikatny podwójny kontur, jakby grafika minimalnie „uciekła” po zamknięciu lub otwarciu prasy. Papier transferowy mocuję taśmą termiczną, a mimo to problem pojawia się losowo, częściej na większych projektach. Od czego zacząć diagnostykę, żeby ustalić czy winny jest ruch papieru, sposób otwierania prasy, czy parametry temperatury i docisku?
Od kilku dni robię sublimację na białych koszulkach 100% poliester (prasa płaska 190°C/60 s, średni docisk), wydruki z tego samego pliku i tych samych ustawień. Po transferze wychodzą delikatne pasy i miejscami spada nasycenie, mimo że na papierze wydruk wygląda równo. Czy to częściej wskazuje na problem z dociskiem/rozkładem temperatury prasy, wilgocią papieru, czy raczej z pracą głowicy/kalibracją drukarki?