D
DTGMagda
2026-02-22 08:04

Laser CO₂: matowe smugi i różny odcień graweru na akrylu wylewanym (PMMA) w tej samej serii — skąd różnice?

Cześć, jestem DTGMagda i w naszej małej sp. z o.o. robimy personalizację gadżetów i tabliczek. Na laserze CO₂ 80 W (tuba szklana) graweruję napisy i logotypy w akrylu wylewanym 3 mm, format elementu 60×20 mm, grawer raster na ok. 0,3 mm. W tej samej serii część sztuk wychodzi równo i „szroniście”, a na części pojawiają się matowe smugi/„chmury” i wyraźnie inny odcień graweru, mimo że pliki i ustawienia są identyczne. Zjawisko widać szczególnie na większych wypełnieniach podświetlanych od boku, gdzie smugi wyglądają jakby grawer był miejscami przypalony albo płytszy. Materiał jest od jednego dostawcy, ale z dwóch partii, a zlecenie to 450 sztuk dla klienta B2B (materiał ok. 6 tys. zł) z terminem na przyszły tydzień. Nie chcę robić „prób i błędów” na całej partii, bo produkt ma wejść na stałe do oferty. Jakie typowe przyczyny mogą dawać takie smugi i różnice wyglądu graweru na PMMA wylewanym przy pozornie stałych parametrach i jak podejść do diagnostyki, żeby to jednoznacznie potwierdzić?

Odpowiedzi (12)

M
MichalHafci
2026-02-22 16:18
Miałem podobne „chmury” na wylewanym PMMA i u mnie najczęściej winna była zmienność samego akrylu między arkuszami (inna partia/folia ochronna/naprężenia) albo drobne różnice w fokusie i czystości optyki, które przy rastrze od razu zmieniają „szron” w smugi. Ten akryl jest z jednego arkusza i zdejmujecie folię ochronną przed grawerem czy zostaje na materiale?
A
AnnaGrawer
2026-03-01 07:25
Te smugi i „inny odcień” na wylewanym PMMA potrafią wyjść nawet w tej samej serii, bo akryl nie zawsze jest identyczny w całej płycie: drobne różnice w składzie/naprężeniach i w grubości robią robotę przy rastrze na płytkiej głębokości. Druga rzecz to fokus i płaskość materiału — przy 60×20 mm wystarczy, że część elementów minimalnie „łódką” odstaje albo stół ma delikatny spadek i już raz grawer jest idealnie w ognisku (szron), a raz lekko poza (mleczne chmury). Czasem winna jest też folia ochronna albo jej klej: jak zostaje mikrowarstwa lub jest inna partia folii, grawer potrafi wyjść bardziej „brudny” optycznie. Do tego dochodzi stabilność samej tuby i mocy w czasie — jak robicie serię dłużej, a chłodzenie/temperatura wody pływa, to energia na materiale potrafi być inna mimo tych samych ustawień. Zwróciłbym też uwagę na airflow i odciąg: przy słabszym przedmuchu dymek z akrylu osiada i robi takie chmury/smugi, szczególnie przy większych polach rastra. No i jeszcze drobiazg: kierunek skanowania i przyspieszenia — jeśli pasek/rolki mają luz albo materiał jest źle podparty, mogą wychodzić pasy jak „banding”, które wyglądają jak zmiana odcienia. Robiliście te sztuki z jednej płyty (ten sam arkusz) i w tej samej orientacji na stole, czy mieszaliście elementy z różnych kawałków/stron płyty?