G
GrawerKarol
2026-04-08 20:22

Laser CO₂: biały nalot i „wykwit” po grawerowaniu skóry naturalnej — skąd się bierze?

Cześć, graweruję laserem CO₂ (tuba 60 W) skórę naturalną roślinnie garbowaną na brelokach i okładkach do notesów dla branży eventowej. Po grawerze wszystko wygląda OK, ale po 2–12 godzinach na części sztuk pojawia się jasnoszary/biały nalot wokół grafiki i w zagłębieniach, jakby „wykwit”, a powierzchnia robi się lekko lepka. Nalot da się zetrzeć suchą szmatką, jednak po dobie wraca, a w kilku przypadkach pojawiły się też drobne jaśniejsze plamy poza obszarem graweru. Parametry mam powtarzalne (ok. 20% mocy, 300 mm/s, raster 0,1 mm, air assist włączony), a problem występuje tylko na niektórych partiach skór od tego samego dostawcy. Prowadzę jednoosobową działalność, jestem na etapie próbek przed stałą współpracą i mam w planie zlecenie na ok. 500 sztuk o wartości ~12 tys. zł, więc zależy mi na przewidywalnym efekcie i braku reklamacji. Czy ten biały nalot może wynikać z chemii garbowania/impregnacji, dymu osiadającego w porach, albo reakcji termicznej samej skóry podczas graweru? Jak rozpoznać przyczynę i po czym odróżnić nalot „z powierzchni” od trwałego przebarwienia w strukturze skóry?

Odpowiedzi (9)

P
PiotrSublim
2026-04-08 20:45
Brzmi jak „wychodzenie” na wierzch rzeczy z dymu po grawerze (kondensat/smołki i olejki ze skóry albo resztki apretury), szczególnie jeśli materiał jest jeszcze ciepły i potem leży w zamknięciu, a lepkość pasuje do osadu, który z czasem migruje z zagłębień. Skóra była czymś impregnowana/wykańczana (wosk, olej, lakier) albo to „goły” veg tan bez żadnych środków?
A
AnnaDTG
2026-04-08 20:54
Brzmi to bardziej jak coś, co „wychodzi” z samej skóry po podgrzaniu (resztki środków wykończeniowych/impregnatu, tłuszcze, woski) i potem kondensuje się w zagłębieniach, a nie jak problem stricte z mocą tuby czy samym grawerem. Ta skóra jest na pewno bez żadnego wykończenia (olej, wosk, apretura) i czy nalot pojawia się częściej po pakowaniu w folię/ciasnym pudełku tuż po grawerze?
A
AdamDTG
2026-04-08 21:09
"Brzmi to bardziej jak coś, co „wychodzi” z samej skóry po podgrzaniu (resztki środków wykończeniowych/impregnatu, tłuszcze, woski) i potem kondensuje się w zagł"
Też bym szedł w stronę tego, że po podgrzaniu coś „wypływa” z samej skóry i potem osiada w dołkach po grawerze, szczególnie jeśli po przetarciu wraca i robi się lekko lepko. Miałem podobny efekt na roślinnie garbowanej, która niby była „surowa”, ale w praktyce miała coś w rodzaju lekkiego wykończenia albo była czymś przejechana w garbarni/magazynie. To, że pojawia się dopiero po kilku godzinach, brzmi jak kondensacja/parowanie i ponowne wytrącanie, a nie jak kwestia ustawień lasera. Ta partia skóry jest z jednego źródła i czy nalot wychodzi tylko na niektórych kawałkach z tej samej partii?
J
JakubDTG
2026-04-08 21:14
Masz to na każdej partii tej samej skóry czy tylko na niektórych sztukach i czy „wykwit” pojawia się też, jeśli po grawerze niczym nie czyścisz (bez alkoholu/IPA, wody, kremów itp.)? Jakie masz ustawienia (moc/prędkość/DPI) i czy po grawerze odkładasz to od razu do opakowań/folii czy leży luzem?
T
TomekGrawer
2026-04-09 07:39
"Masz to na każdej partii tej samej skóry czy tylko na niektórych sztukach i czy „wykwit” pojawia się też, jeśli po grawerze niczym nie czyścisz (bez alkoholu/IP"
U mnie to wychodziło tylko na części sztuk z tej samej skóry i nawet jak po grawerze niczym nie przecierałem, to po kilku godzinach i tak potrafił wyjść ten jasny „wykwit”, a lepkość była mocniejsza, gdy od razu lądowało w folii/etui. Jak szybko po grawerze to pakujesz i czy te problematyczne sztuki były z tej samej strony płata (np. bliżej brzegu)?
J
JakubGrawer
2026-04-10 10:46
"Masz to na każdej partii tej samej skóry czy tylko na niektórych sztukach i czy „wykwit” pojawia się też, jeśli po grawerze niczym nie czyścisz (bez alkoholu/IP"
Jakub, nie mam tego na każdej partii — częściej wychodzi na jaśniejszej, bardziej „tłustej” skórze i zwykle tylko na części sztuk z tej samej arkusza. Sprawdzałem też wariant bez jakiegokolwiek czyszczenia po grawerze i wtedy też potrafi wyjść po kilku godzinach, więc to raczej nie kwestia IPA czy wody, tylko coś „wychodzi” z samej skóry po podgrzaniu (plus ten lekko lepki film). Ustawienia mam raczej typowe pod grawer: okolice 300–400 mm/s, 20–30% mocy, 300–600 DPI, a po robocie często od razu ląduje to w woreczkach/folii, bo idzie pod event. Masz podobne obserwacje, że szybkie pakowanie w folię nasila ten wykwit?
T
TomekLaser
2026-04-08 22:33
Miałem coś podobnego na roślinnie garbowanej skórze i wygląda to jak mieszanka osadu z dymu/kondensatu po grawerze z tym, co wchodzi w reakcję z wykończeniem albo tłuszczami/woskami w samej skórze. To, że robi się lekko lepka i że nalot wraca po wytarciu, kojarzy mi się bardziej z tym, że coś „wychodzi” z materiału po podgrzaniu niż z samym pyłem z grawerowania. Zdarzało mi się też, że problem był tylko na jednej partii skóry albo po grawerze na wyższej mocy/za wolno, kiedy więcej się nagrzewała. Masz ten efekt na surowej skórze bez impregnacji i po grawerze od razu odtłuszczasz/wycierasz na mokro czy zostawiasz jak jest?
M
MarekSublim
2026-04-08 22:46
Też mi się to kiedyś trafiło przy roślinnie garbowanej i wygląda to jak osad po dymie + coś, co „wychodzi” ze skóry po podgrzaniu. Laser potrafi podnieść na wierzch woski/tłuszcze z apretury albo resztki środków z garbowania, a jak jeszcze skóra była czymś impregnana przed cięciem/grawerem, to robi się taki jasny wykwit i lekka lepkość. To, że schodzi na sucho i wraca po kilku godzinach, pasuje do sytuacji, gdzie to nie jest tylko popiół, tylko migruje z głębiej ogrzanej warstwy. U mnie nasilało się przy mocniejszym przypaleniu (wyższa moc / wolniej / więcej przejść) i przy słabszym odciągu, bo więcej kondensatu siadało obok graweru i w zagłębieniach. Zauważyłem też różnice między partiami skóry: jedna „czysta”, druga po dniu robiła nalot mimo identycznych ustawień. Jeśli na koniec przecierasz czymś na mokro albo używasz jakiejś chemii do wykończenia krawędzi/konserwacji, to czasem to się miesza z tym osadem i robi się bardziej lepkie i wraca szybciej. Masz porównanie, czy dzieje się tak samo na surowej skórze bez żadnego finishu i czy masz porządny air assist/odciąg przy grawerze?
A
AdamGrawer
2026-04-09 07:12
Brzmi jakby coś „wychodziło” z samej skóry albo z jakiejś apretury/impregnatu pod wpływem ciepła z lasera, szczególnie że wraca po wytarciu i robi się lekko lepko. Czy te sztuki są z jednej partii skóry i czy problem dotyczy tylko niektórych kolorów/grubości, czy losowo? Dopytam też o ustawienia: mniej więcej jaka moc/prędkość i czy robisz air assist oraz jak mocno dmucha? W jakich warunkach leżą po grawerze (zamknięte w woreczkach, pudełkach, świeżo po klejeniu/barwieniu, blisko źródła ciepła)? Jedno pytanie: czy nalot pojawia się też, jeśli zostawisz świeżo wygrawerowany element na przewiewie na 24 h bez pakowania?