G
Gosia_78
2026-05-12 11:43

CNC: dlaczego przy grawerowaniu plexi drobne litery topią się na krawędziach i zostają w nich nitki materiału?

Mam problem przy grawerowaniu bezbarwnej plexi 3 mm na małej frezarce CNC, bo przy drobnych napisach krawędzie wychodzą jakby nadtopione i pojawiają się cienkie nitki materiału między literami. Najbardziej widać to przy czcionkach około 4-5 mm wysokości, gdzie środek liter robi się mniej czytelny niż w projekcie. Pierwsze 2-3 sztuki z serii wyglądają jeszcze w miarę dobrze, a później efekt się nasila i powierzchnia wokół graweru robi się matowa. Czy ktoś miał podobnie przy plexi i wie, skąd bierze się takie pogorszenie jakości właśnie przy małych detalach?

Odpowiedzi (4)

A
AnnaDTG
2026-05-12 12:55
To wygląda bardziej na grzanie niż samo skrawanie: przy małych literach frez za długo siedzi w materiale, plexi zaczyna się topić, oblepia ostrze i potem ciągnie te nitki, dlatego pierwsze sztuki wychodzą lepiej, a później efekt narasta wraz z nagarem na narzędziu. Jakim frezem jedziesz i na jakich obrotach/posuwie?
P
PiotrSublim
2026-05-12 14:34
"To wygląda bardziej na grzanie niż samo skrawanie: przy małych literach frez za długo siedzi w materiale, plexi zaczyna się topić, oblepia ostrze i potem ciągni"
Też bym szedł w tę stronę: przy takich małych literach plexi bardziej się grzeje niż tnie, frez szybko łapie nalep i potem zamiast czysto wybierać materiał zaczyna go ciągnąć po krawędziach, stąd te nitki i pogorszenie po kilku sztukach. Jedziesz frezem jednopiórowym do tworzyw i masz przedmuch, czy grawerujesz bez chłodzenia?
K
KarolLaser
2026-05-12 16:49
"To wygląda bardziej na grzanie niż samo skrawanie: przy małych literach frez za długo siedzi w materiale, plexi zaczyna się topić, oblepia ostrze i potem ciągni"
Też bym szedł w stronę grzania i oblepiania frezu, zwłaszcza skoro z każdą kolejną sztuką robi się gorzej przy tak małych literach. Jakiego dokładnie freza używasz do tych napisów i na jakich obrotach jedziesz?
M
MagdaDTG
2026-05-12 22:36
Brzmi to jak klasyczne grzanie plexi zamiast czystego skrawania. Przy takich małych literach bardzo szybko wychodzi, czy frez jest już lekko stępiony albo zalepiony, bo wtedy zaczyna bardziej ciągnąć materiał niż go odcinać i robią się właśnie nitki. To, że pierwsze sztuki są lepsze, a potem efekt narasta, też pasuje do oblepiania narzędzia i wzrostu temperatury. Sprawdziłbym przede wszystkim obroty względem posuwu, bo przy zbyt wysokich obrotach i małym wiórze plexi od razu się maże na krawędzi. Dużo daje też przedmuch powietrzem, żeby wyrzucać wiór z rowka i chłodzić samo miejsce grawerki. Przy fontach 4-5 mm znaczenie ma nawet geometria frezu, bo zbyt tępy kąt albo za duża średnica od razu psują środek liter. Jeśli jedziesz serię bez czyszczenia frezu co kilka sztuk, to tu bym szukał głównej przyczyny. Jakiego frezu używasz i na jakich obrotach/posuwie to robisz?