P
PawelR
2026-05-12 12:10

Falcerka kieszeniowa: krzywe łamanie i rozjazd o 1–2 mm po dłuższej pracy mimo ustawionych prowadnic — skąd to się bierze?

Czy ktoś miał podobny problem z falcerką kieszeniową, że na początku łamie równo, a po kilkuset arkuszach zaczyna delikatnie uciekać i robi się rozjazd rzędu 1–2 mm? U mnie najbardziej widać to przy papierze kredowym 170 g, gdzie pierwsza partia wychodzi dobrze, a potem kolejne składki nie trzymają już osi. Prowadnice i format są ustawione tak samo, rolki poboru nie ślizgają się w oczywisty sposób, a mimo to krawędź po złożeniu przestaje być równa. Zastanawia mnie, czy to bardziej kwestia samego prowadzenia arkusza, czy coś zmienia się w trakcie pracy maszyny. Chętnie porównam objawy, bo problem nie występuje od razu, tylko narasta w serii.

Odpowiedzi (3)

A
AnnaSublim
2026-05-12 12:55
Takie uciekanie po dłuższej pracy często bierze się z narastającego pyłu i lekkiego nagrzania rolek, przez co na kredzie 170 g arkusz zaczyna minimalnie inaczej wchodzić w kieszeń i stąd robi się te 1–2 mm rozjazdu, nawet jeśli prowadnice stoją w tym samym miejscu. Sprawdziłbym jeszcze docisk oraz równoległość rolek i czy papier nie łapie delikatnego „banana” od wilgoci albo temperatury; dzieje się to bardziej na jednym formacie czy niezależnie od długości arkusza?
M
MagdaSublim
2026-05-12 22:36
"Takie uciekanie po dłuższej pracy często bierze się z narastającego pyłu i lekkiego nagrzania rolek, przez co na kredzie 170 g arkusz zaczyna minimalnie inaczej"
Też bym szedł w tym kierunku, bo przy kredzie 170 g nawet mała zmiana tarcia po rozgrzaniu rolek albo osad na torze potrafi już przestawić wejście arkusza i potem skład zaczyna delikatnie „płynąć”, mimo że ustawienia stoją bez zmian. Sprawdzałeś jeszcze, czy po dłuższej serii nie robi się minimalny luz na bocznym prowadzeniu albo nierówny docisk na jednej stronie?
M
MagdaHafci
2026-05-12 12:55
Miałem bardzo podobnie na kieszeniówce i u mnie winne były głównie rolki oraz nagrzewanie się toru po dłuższej pracy. Przy kredzie 170 g papier jest bardziej „śliski”, więc po kilkuset arkuszach wystarczy lekko nierówny docisk albo drobny syf na rolce i zaczyna powoli znosić skład o te 1–2 mm. Czasem problem nie wychodzi na starcie, tylko dopiero jak guma się zagrzeje i zmieni się prowadzenie arkusza w kieszeni. Sprawdzałeś, czy po dłuższej serii nie zmienia się docisk rolek albo czy nie zbiera się pył z kredy przy pierwszym łamaniu?