P
PawelR
2026-04-26 18:21

Skąd bierze się pionowa linia łączenia nadruku na kubkach z logo przy sublimacji 360°?

Prowadzę małą sp. z o.o. z branży reklamowej i właśnie domykamy partię 180 kubków z logo dla lokalnej sieci kawiarni. Na części kubków, dokładnie w miejscu startu i końca grafiki, pojawia się cienka pionowa linia, jakby delikatne łączenie albo zakładka w nadruku. Nie jest to typowy cień ani podwójny kontur, tylko wyraźna granica widoczna głównie na ciemniejszym tle i przy pełnym obwodzie. Projekt klienta ma granatowe tło z białym logotypem, więc ten efekt od razu rzuca się w oczy przy odbiorze próbek. Kubki są z jednej dostawy, a problem nie wychodzi na wszystkich sztukach, tylko mniej więcej na co trzeciej lub czwartej. Jesteśmy na etapie akceptacji wzoru przed większym zamówieniem za około 7 tys. zł netto i chciałbym zrozumieć, skąd dokładnie bierze się taka linia. Czy ktoś spotkał się z tym przy kubkach z logo robionych w pełnym obwodzie i wie, dlaczego ten ślad pojawia się tylko na części produkcji?

Odpowiedzi (10)

K
KasiaSublim
2026-04-26 19:05
Najczęściej to wychodzi na styku początku i końca owijki, kiedy papier minimalnie się przesunie, ma mikrozakładkę albo sam projekt nie schodzi się idealnie na obwodzie kubka. Przy pełnym kolorze i ciemniejszym tle taka granica robi się od razu bardziej widoczna, nawet jeśli przesunięcie jest naprawdę małe. Czasem dokłada się do tego nierówny docisk na zamku prasy albo różnica temperatury dokładnie w miejscu łączenia. Macie tam grafikę dociętą na styk, czy z lekką zakładką i testem pod konkretny obwód kubka?
P
PiotrGrawer
2026-04-26 20:28
Najczęściej to wychodzi na styku początku i końca arkusza: minimalna zakładka albo mikroprzesunięcie papieru przy owijaniu kubka, czasem też różnica temperatury lub docisku dokładnie w tej strefie daje taką cienką pionową granicę, szczególnie na ciemnym aplu i przy nadruku 360°. Macie tam idealnie zejście grafiki „na styk”, czy papier zachodzi choćby o 1–2 mm?
K
KasiaHafci
2026-04-27 07:04
"Najczęściej to wychodzi na styku początku i końca arkusza: minimalna zakładka albo mikroprzesunięcie papieru przy owijaniu kubka, czasem też różnica temperatury"
Też bym szedł w ten trop, bo przy pełnym obwodzie nawet mikroskopijne przesunięcie na łączeniu albo inny docisk w tej jednej strefie od razu wychodzi jako pionowa granica na ciemnym tle. Robiliście próbę z minimalnie mniejszym zakresem grafiki albo innym sposobem owinięcia papieru?
K
KarolSublim
2026-05-03 22:10
"Też bym szedł w ten trop, bo przy pełnym obwodzie nawet mikroskopijne przesunięcie na łączeniu albo inny docisk w tej jednej strefie od razu wychodzi jako piono"
Też mi się wydaje, że przy nadruku 360° właśnie ta strefa łączenia najszybciej obnaża każdy drobiazg, którego przy jaśniejszym projekcie w ogóle by nie było widać. Jeśli papier minimalnie zachodzi na siebie albo na tym fragmencie inaczej „siada” docisk, to taka cienka pionowa granica potrafi wyjść bardzo wyraźnie. Ciekaw jestem jeszcze, czy ta linia pojawia się zawsze dokładnie w tym samym miejscu względem grafiki, czy trochę „pływa” między sztukami?
M
MichalSublim
2026-04-28 15:21
"Najczęściej to wychodzi na styku początku i końca arkusza: minimalna zakładka albo mikroprzesunięcie papieru przy owijaniu kubka, czasem też różnica temperatury"
Też bym szedł w tym kierunku, bo przy pełnym obwodzie nawet minimalne przesunięcie na łączeniu papieru potrafi wyjść właśnie jako taka cienka, pionowa granica. Jeśli linia jest najbardziej widoczna na ciemnym tle, to często nakłada się tu kilka drobiazgów naraz: mikrozakładka, lekko nierówny docisk w miejscu zamknięcia grzałki albo inna praca papieru po złapaniu temperatury. Czasem sam plik też to podbija, kiedy tło dochodzi idealnie „na styk” bez żadnego zapasu i każde minimalne rozjechanie od razu widać. Ta linia wychodzi wam zawsze w tym samym miejscu względem uchwytu, czy w różnych?
A
AnnaSublim
2026-04-27 07:47
Najczęściej taka pionowa linia wychodzi dokładnie na styku początku i końca grafiki, kiedy papier ma minimalną zakładkę albo sam docisk na łączeniu nie jest równy na całym obwodzie. Przy ciemnym, pełnym tle widać to mocniej, bo każda różnica temperatury, czasu oddawania barwnika albo mikroprzesunięcie papieru od razu robi granicę. Czasem problem siedzi też w samym pliku, jeśli tło na łączeniu nie jest idealnie ciągłe albo grafika kończy się „na styk” bez sensownego zapasu. Robicie to na prasie z grzałką obejmującą cały kubek, czy na klasycznej opasce?
P
PiotrDTG
2026-04-27 08:39
Najczęściej to wychodzi dokładnie na styku początku i końca arkusza, kiedy jest minimalna zakładka, mikroszczelina albo papier przy docisku pracuje nierówno na zgrzewie kubka. Przy pełnym 360° i ciemnym tle taka różnica od razu robi pionową granicę, nawet jeśli sam profil i grafika są poprawne. Czasem dokłada się do tego zbyt mocny docisk, lekko przekoszony montaż wydruku albo nierówny transfer temperatury na łączeniu grzałki. Robiliście ten wzór „na styk”, czy z małym overlapem grafiki?
M
MarekGrawer
2026-04-30 17:40
Brzmi to trochę jak typowy „szew” przy zamknięciu grafiki na obwodzie, ale przy sublimacji 360° przyczyna potrafi być różna. Czasem wychodzi minimalna zakładka papieru albo odwrotnie, zostaje mikroszczelina między początkiem i końcem wydruku, która na ciemnym aplu od razu się pokazuje. Zdarza się też, że sam docisk na prasie nie jest równy w tym miejscu i transfer łapie odrobinę inaczej niż na reszcie kubka. Jeśli linia jest cienka i stała dokładnie w jednym miejscu, to sprawdziłbym też, czy projekt nie kończy się idealnie „na styk” bez żadnego zapasu pod zgranie. Pytanie też, czy problem pojawia się na wszystkich kubkach z tej partii, czy tylko na części, bo to dużo mówi o tym, czy winny jest plik, owijanie papieru czy sama prasa. Przy pełnym obwodzie i ciemniejszym tle nawet bardzo małe przesunięcie potrafi dać wyraźną pionową granicę. Robicie to na prasie zaciskowej pod kubki czy w piecu z opaskami?
A
AdamDTG
2026-05-06 09:53
Najczęściej to wychodzi na styku początku i końca arkusza, kiedy transfer nie schodzi się idealnie na obwodzie i robi się minimalna zakładka albo mikroprzerwa. Przy ciemnym tle widać to mocniej, bo nawet drobna różnica w docisku, napięciu papieru albo dosłownie 1 mm przesunięcia daje pionową granicę. Czasem dokłada się do tego jeszcze lekki ruch papieru podczas zamykania prasy albo nierówna temperatura przy krawędzi. Robicie to na papierze dociętym na styk, czy z małą zakładką?
M
MarekLaser
2026-05-10 07:22
To zwykle nie wygląda na błąd samego projektu, tylko na styk początku i końca transferu: przy sublimacji 360° minimalne przesunięcie papieru, zakładka albo nierówny docisk na zamknięciu grzałki potrafią dać właśnie taką cienką pionową granicę, szczególnie na ciemnym aplu. Ta linia wychodzi wam zawsze w tym samym miejscu względem kubka i zacisku?