D
DTGMagda
2026-04-08 22:06

Żółte przebarwienia na białych kubkach po sublimacji z logo – co może je powodować?

Cześć, po sublimacji na białych kubkach z logo zaczęły mi się pojawiać żółtawe przebarwienia na niezadrukowanych polach, najczęściej przy rancie i w okolicy ucha. Sam nadruk wygląda poprawnie kolorystycznie, ale tło przestaje być „czysto białe”. Problem dotyczy mniej więcej 20–30% sztuk z jednej partii i nie jest powtarzalny na każdym kubku. Drukuję standardowo z profilu do sublimacji, a transfer robię na prasie do kubków z obejmą 80 mm na kubkach 11 oz z powłoką polimerową. Czy ktoś spotkał się z takim żółknięciem i od czego najczęściej to zależy?

Odpowiedzi (7)

M
MagdaDTG
2026-04-09 07:31
Brzmi jak problem bardziej z kubkiem/partią albo samym wygrzewaniem niż z profilem, skoro nadruk kolorystycznie wychodzi ok, a żółknie tło i tylko na części sztuk. Często takie żółtawe pola przy rancie i uchu wychodzą przy zbyt wysokiej temperaturze albo zbyt długim czasie, gdy „przypala” się powłoka, ale podobny efekt widziałem też przy nierównym docisku (szczególnie przy uchu) i przy papierze/taśmie, które pod wpływem ciepła zostawiają ślad na bieli. Jeśli to jedna partia i 20–30% losowo, to aż się prosi o podejrzenie różnic w powłoce lub tego, że część kubków była czymś „zabrudzona” (pył, tłuszcz z palców, resztki z produkcji) i dopiero po grzaniu to wychodzi. Jaką masz temperaturę/czas i czy grzejesz w prasie (z owijką) czy w piecu, i czy zmieniałeś ostatnio papier albo taśmę?
M
MichalGrawer
2026-04-09 09:42
"Brzmi jak problem bardziej z kubkiem/partią albo samym wygrzewaniem niż z profilem, skoro nadruk kolorystycznie wychodzi ok, a żółknie tło i tylko na części szt"
Też mi to bardziej pasuje do samego kubka/partii albo warunków grzania niż do profilu, skoro kolory na logo są w porządku, a żółknie „puste” tło. Te przebarwienia przy rancie i w okolicy ucha często wychodzą tam, gdzie docisk/temperatura robią się nierówne i materiał dostaje bardziej „w kość” mimo że nadruk wygląda normalnie. Jeśli to jest tylko 20–30% z jednej partii i losowo, to brzmi jak różnice w powłoce (albo w klejeniu ucha) między sztukami, które wychodzą dopiero po wygrzaniu. Miałem podobnie, gdy trafiła się partia, gdzie biel po wyjęciu była OK, a po ostygnięciu pojawiało się lekkie zażółcenie właśnie w strefach najbliżej krawędzi. Pomagało porównanie kilku sztuk na minimalnie krótszym czasie i zobaczenie, czy znika żółknięcie bez utraty nasycenia (czasem różnica 10–20 s robi robotę). No i jeszcze kwestia papieru/taśmy: jak coś lekko „podpiekło” albo puścił klej i zrobiła się mgiełka, to tło potrafi złapać ciepły odcień, a nadruk dalej wyglądać dobrze. Drukujesz w prasie do kubków czy w piecu z muflami?
T
TomekDTG
2026-04-09 07:58
Brzmi jak typowe „żółknięcie tła” od temperatury/czasu albo od samego kubka, zwłaszcza że wychodzi przy rancie i przy uchu, gdzie w prasie często są największe różnice docisku i najłatwiej o lokalne przegrzanie. Jeśli nadruk jest kolorystycznie OK, a żółte wychodzi na niezadrukowanych polach, to często winny jest lakier/powłoka z danej partii (różna grubość, niedosuszenie po produkcji) i wtedy problem potrafi dotyczyć tylko części sztuk. Druga rzecz to papier/taśma: czasem klej z taśmy przy wyższej temperaturze „przypala” powłokę albo zostawia ślad, a przy rancie i uchu taśmy zwykle jest najwięcej. Zdarza się też, że wilgoć w kubkach (np. po magazynowaniu w chłodzie) robi taki efekt po grzaniu, bo para pracuje pod powłoką i potem widać żółtawe plamy. Jeśli używasz wkładek silikonowych albo mat, które już swoje przeszły, potrafią oddawać zabrudzenia i też wychodzi to miejscowo, nie na każdym kubku. No i jeszcze kwestia piekarnika/prasy: minimalna różnica realnej temperatury między stroną z uchem a resztą potrafi robić dokładnie takie „losowe” 20–30% z jednej paczki. Możesz napisać, czy robisz to w prasie do kubków czy w piecu z obejmą i czy żółte przebarwienie schodzi po przetarciu (np. alkoholem), czy jest „w lakierze”?
M
MichalSublim
2026-04-10 07:45
Jeśli nadruk kolorystycznie wychodzi poprawnie, a żółknięcie pojawia się losowo tylko na części kubków i głównie przy rancie/uchu, to brzmi bardziej jak kwestia samej partii (powłoka, „przypalenie” od temperatury/czasu albo miejscowe przegrzanie w prasie), a nie profil czy plik. Jakie masz ustawienia czasu/temperatury i czy te kubki były wcześniej myte albo dotykane gołymi rękami przed transferem?
M
MagdaHafci
2026-04-13 07:13
"Jeśli nadruk kolorystycznie wychodzi poprawnie, a żółknięcie pojawia się losowo tylko na części kubków i głównie przy rancie/uchu, to brzmi bardziej jak kwestia"
Też mi to bardziej pasuje do kwestii samej partii kubków albo nierównego dogrzania niż do profilu, skoro nadruk wychodzi normalnie, a tło żółknie losowo i głównie przy rancie oraz uchu. Miałem podobny efekt, gdy powłoka była „kapryśna” albo kubek łapał miejscowo wyższą temperaturę (np. przez słabszy docisk/krzywiznę, nierówno ułożony transfer czy różnice w grubości przy uchu). Wtedy nie wygląda to jak klasyczne przesunięcie kolorów, tylko jak takie delikatne „podpieczenie” bieli w niezadrukowanych miejscach. Masz te kubki z jednej dostawy i były wcześniej idealnie białe przed grzaniem, czy już na surowo widać minimalne różnice między sztukami?
A
AnnaSublim
2026-04-10 10:08
Miałem podobnie i u mnie żółknięcie wychodziło przy przegrzaniu/za długim czasie albo jak kubek był „tłusty” (dotknięty palcami) i to się potem ujawniało właśnie przy rancie i uchu; czasem też winna była sama partia kubków (nierówna powłoka) i wtedy losowo wychodziło na części sztuk. Jaką masz temperaturę/czas i czy te kubki były wcześniej myte albo odtłuszczane przed transferem?
J
JakubLaser
2026-04-12 12:24
Brzmi jak coś, co „podżółca” samą powłokę kubka od temperatury/czasu albo od kontaktu z czymś w prasie, bo skoro nadruk jest OK, to profil i atrament raczej odpadają jako główna przyczyna. Przy rancie i przy uchu często wychodzi to przy nierównym docisku, zbyt mocno dogrzanych krawędziach albo gdy papier/taśma/klej zostawia ślad i potem pod wpływem grzania robi się żółtawy nalot. Jeśli dotyczy tylko 20–30% z jednej partii, to też pachnie różnicami w samych kubkach (powłoka, “biel” szkliwa) albo tym, że część sztuk była czymś zabrudzona przed transferem (np. odlew, kurz, silikon z opakowań). Podaj proszę na jakich parametrach jedziesz (czas/temperatura) i czy używasz taśmy termo, oraz czy żółty ślad da się domyć po wydruku?