Laser fibrowy: podwójny kontur („ghosting”) liter przy dużych prędkościach — skąd efekt cienia?
Na laserze fibrowym 30 W (galvo, pole 110×110) znakuję numery seryjne i małe logotypy na stali 304, głównie wektorem z cienkim wypełnieniem. Na krawędziach liter pojawia się podwójny kontur jak „cień” przesunięty o ok. 0,05–0,1 mm, mimo że plik, focus i parametry są stałe. Przesunięcie ma stały kierunek w całej serii i jest najbardziej widoczne przy prędkościach rzędu 2500–3000 mm/s, przez co drobna czcionka wygląda na rozmytą. Po starcie maszyny bywa ledwo zauważalne, ale po kilkudziesięciu cyklach znakowania wraca i staje się powtarzalne. Pracuję na EZCAD2 ze sterownikiem BJJCZ; czy ktoś widział podobny „cień” na takim zestawie? Czy występuje to u Was tylko przy wektorze, czy również przy hatchu/wypełnieniu?
Odpowiedzi (8)
T
TomekGrawer
2026-03-06 15:26
Brzmi jak typowy „ghosting” od dynamiki galvo, a nie błąd pliku: przy 2500–3000 mm/s i drobnym wypełnieniu skanery potrafią nie wyhamować idealnie na narożnikach i robi się drugi, lekko przesunięty ślad w stałym kierunku. Często to wychodzi mocniej, gdy masz ustawione duże przyspieszenia/małe opóźnienia (skywriting/laser on/off delay) i gdy laser „zapala się” minimalnie za wcześnie albo „gaśnie” za późno względem pozycji. Druga rzecz to kompensacja luzów/kalibracja galvo i korekcja pola (F-theta): jeśli coś jest minimalnie rozjechane, przy dużych prędkościach błąd się ujawnia jako stały offset. Warto też spojrzeć, czy ten cień zmienia się, gdy obrócisz znakowanie o 90° albo przerzucisz miejsce na polu (środek vs róg) — jak kierunek zostaje „względem osi maszyny”, to raczej sterowanie/skanery, a jak „względem grafiki”, to bardziej parametry zapłonu i prowadzenie ścieżki. Czasem podobny efekt daje też zbyt wysoka częstotliwość przy małych elementach (dużo impulsów na milimetr), bo materiał dostaje drugi raz po tej samej krawędzi przy przejściach. No i przy cienkim wypełnieniu dochodzi jeszcze kolejność hatch/outline: jeśli najpierw idzie wypełnienie blisko krawędzi, a potem kontur, drobny błąd czasowy wygląda jak podwójna linia. Masz włączony skywriting albo jakieś „bidirectional compensation”, i czy cień znika, jak zejdziesz z prędkością do np. 1500–2000 mm/s bez zmiany mocy?
M
MarekGrawer
2026-03-06 18:23
"Brzmi jak typowy „ghosting” od dynamiki galvo, a nie błąd pliku: przy 2500–3000 mm/s i drobnym wypełnieniu skanery potrafią nie wyhamować idealnie na narożnikac"
Też mi to wygląda na dynamikę galvo i parametry „ruchu” bardziej niż na plik, bo stały kierunek przesunięcia i to, że wychodzi dopiero przy 2500–3000 mm/s, pasuje do niedohamowania/overshoot na narożnikach i w drobnym wypełnieniu. Jakie masz ustawione przyspieszenie/jerk (albo „corner speed”) w sterowniku i czy efekt znika po zejściu np. do ~1500–1800 mm/s?
T
TomekLaser
2026-03-07 09:46
"Brzmi jak typowy „ghosting” od dynamiki galvo, a nie błąd pliku: przy 2500–3000 mm/s i drobnym wypełnieniu skanery potrafią nie wyhamować idealnie na narożnikac"
Też bym szedł w stronę dynamiki galvo i „odbicia” przy hamowaniu/zmianach kierunku, bo stały wektor przesunięcia i to, że wychodzi głównie przy 2500–3000 mm/s, wygląda jak efekt przyspieszeń/jerk, a nie problem z plikiem czy fokusem. Jakie masz ustawione przyspieszenie (i ewentualnie opóźnienia typu mark/jump) oraz czy ten cień znika, gdy obniżysz prędkość albo zwiększysz częstotliwość?
J
JakubGrawer
2026-03-08 07:11
Przy takich prędkościach ten „cień” często wychodzi nie z pliku, tylko z dynamiki galvo: opóźnienie/overshoot na narożnikach i przy zmianach kierunku, do tego dochodzi korekcja typu Skywriting / scan delay / jump delay, która jak jest ustawiona nie pod Twoje 110×110 i konkretną prędkość, potrafi zostawić drugi kontur w stałym kierunku. Jeśli przesunięcie jest zawsze takie samo na całym polu, to pasuje też do lekkiego rozjechania kalibracji (bi‑directional error) albo luzu/rezonansu w głowicy, który ujawnia się dopiero przy 2500–3000 mm/s. Dla testu porównałbym znakowanie tylko w jedną stronę (bez bidir) i z różnymi wartościami opóźnień na początku/końcu skanu — jak „cień” znika albo zmienia kierunek, to masz trop. Jakiego softu używasz (EZCAD/JCZ, coś innego) i czy to wychodzi tak samo przy rasterze w jedną stronę jak i przy obustronnym?
A
AnnaSublim
2026-03-12 10:50
"Przy takich prędkościach ten „cień” często wychodzi nie z pliku, tylko z dynamiki galvo: opóźnienie/overshoot na narożnikach i przy zmianach kierunku, do tego d"
Też bym szedł w stronę dynamiki galvo, bo stały kierunek przesunięcia i to, że wychodzi głównie przy 2500–3000 mm/s, wygląda jak efekt opóźnień/wyprzedzeń przy hamowaniu i zmianie kierunku, a nie „drugi” kontur z pliku. W praktyce często to się uwidacznia na krawędziach liter i narożnikach, szczególnie przy cienkim wypełnieniu, gdy skywriting/scan delay/jump delay są ustawione trochę obok dla danego pola i masy skanera. Jeśli zmniejszysz prędkość albo zwiększysz opóźnienia skanowania i „cień” wyraźnie maleje, to masz niemal potwierdzenie, że to kompensacja ruchu, a nie focus czy wektor. Masz to samo na środku pola i przy krawędziach 110×110, czy nasila się im bliżej narożników?
T
TomekDTG
2026-03-11 09:28
Brzmi to raczej jak efekt dynamiki skanera przy dużych prędkościach niż „błąd pliku” czy nagła zmiana ogniska. Jeśli cień ma stały kierunek na całej serii i pojawia się głównie przy 2500–3000 mm/s, to pasuje do niedotrzymania pozycji przez galvo (opóźnienie/overshoot) albo do zbyt agresywnych ustawień typu jump delay/mark delay/corner compensation, gdzie krawędzie dostają drugi „przejazd” minimalnie przesunięty. Czasem wygląda to jak podwójny kontur, bo laser jeszcze świeci, gdy lustra już hamują lub wracają, zwłaszcza na małych literach z krótkimi odcinkami. Druga rzecz to wypełnienie: przy cienkim hatchu i małym odstępie linii łatwo o nakładanie się sąsiednich ścieżek, a przy wysokiej prędkości różnice w przyspieszeniach uwypuklają to jako „ghosting” na jednej stronie. Te 0,05–0,1 mm to też typowa skala błędów, jakie widać przy źle dobranych parametrach narożników i opóźnieniach, bardziej niż przy problemach mechanicznych stołu. Dla pewności można porównać: ten sam tekst w polu centralnym i przy krawędzi 110×110 oraz w dwóch kierunkach skanowania (0° i 90°) — jeśli kierunek cienia obraca się ze skanem, to prawie na pewno ustawienia/dynamika galvo, a nie materiał. Jakiego softu i sterownika używasz (np. EzCAD i jaka wersja), i czy „cień” zmienia kierunek po obróceniu napisu o 90°?
A
AdamSublim
2026-03-12 20:32
Miałem bardzo podobny „cień” przy wysokich prędkościach na galvo i u mnie to wyglądało jak opóźnienie/„niedociągnięcie” skanera: przy 2500–3000 mm/s robi się wyraźnie, a przy wolniej prawie znika, i kierunek przesunięcia jest stały. Najczęściej wychodziło to na ustawieniach typu corner delay/skywriting (albo kompensacji opóźnień galvo) i na za krótkich czasach narastania/opadania mocy, przez co krawędzie dostają drugi raz „po łuku” przy hamowaniu/rozpędzaniu. Czasem też winny był zbyt agresywny hatch/outline z mikroskopijnym overlappem, który przy dużej dynamice zaczyna się rozjeżdżać w jedną stronę. Znikało mi po lekkim zmniejszeniu prędkości albo po podbiciu opóźnień na narożnikach i włączeniu/skalibrowaniu skywriting. Masz włączone skywriting i jakie masz ustawione corner/mark delay w programie?
M
MagdaHafci
2026-03-14 07:47
Miałem bardzo podobny „cień” przy dużych prędkościach i u mnie to nie był plik ani focus, tylko dynamika galvo (przeregulowanie/lag) przy ostrych narożnikach i krótkich odcinkach – kierunek przesunięcia wychodził stały, a efekt robił się wyraźny dopiero około 2,5–3 m/s. Masz włączone jakieś „corner correction/skywriting” albo inne korekcje galvo w sofcie?