Papier sublimacyjny przykleja się do poliestru po transferze — skąd ten efekt?
Robię sublimację na białym poliestrze na prasie płaskiej i co jakiś czas papier transferowy przywiera do materiału po wgrzaniu. Po odklejeniu zostają drobne włókna/papierowy nalot w aplantach i w półtonach, mimo że kolory ogólnie wychodzą poprawnie. Problem dotyczy mniej więcej 2–3 sztuk na 10, najczęściej przy większych, jednolitych tłach. Parametry są stałe (np. 195°C/55 s) i używam tego samego papieru oraz atramentów sublimacyjnych. Z czego może wynikać takie „przyklejanie” papieru do poliestru i jak rozpoznać, czy to kwestia papieru, wilgoci czy samej tkaniny?
Odpowiedzi (10)
A
AdamHafci
2026-02-28 16:46
Miałem podobny efekt, że papier „łapie” poliester głównie wtedy, gdy robi się za dużo ciepła w jednym miejscu albo materiał/papier ma minimalnie inną powłokę i przy dużych, jednolitych tłach wychodzi to częściej. Czasem też robi różnicę wilgoć (papier lub koszulki z magazynu) – wtedy po transferze zostaje taki papierowy nalot w aplantach, mimo że kolor wygląda OK. U mnie pomogło lekkie zbicie temperatury albo skrócenie czasu o kilka sekund i upewnienie się, że docisk nie jest za mocny, bo przy „przegrzaniu” papier potrafi się przykleić. Masz pewność, że te problematyczne sztuki są z tej samej partii poliestru i były tak samo przechowywane (wilgotność)?
K
KasiaLaser
2026-02-28 17:28
"Miałem podobny efekt, że papier „łapie” poliester głównie wtedy, gdy robi się za dużo ciepła w jednym miejscu albo materiał/papier ma minimalnie inną powłokę i "
Też mi się wydaje, że to nie jest „magiczna wada papieru”, tylko splot kilku drobiazgów: lokalnie za dużo energii (zwłaszcza przy pełnych tłach) i niewielkie różnice w wykończeniu partii poliestru albo samego papieru potrafią zrobić ten efekt przywierania. Wilgoć, o której wspominasz, pasuje do tego idealnie — raz jest sucho i schodzi czysto, a raz papier jakby się „przytopił” i zostawia nalot w aplantach/półtonach mimo poprawnych kolorów. Przy stałych 195°C/55 s to bardziej wygląda na zmienną w materiale/papierze albo warunkach (magazyn, dogrzanie prasy, docisk), niż na same parametry. Masz ten problem na jednej konkretnej partii koszulek/papieru czy losowo, niezależnie od rolki i dostawy?
J
JakubLaser
2026-03-12 12:51
"Też mi się wydaje, że to nie jest „magiczna wada papieru”, tylko splot kilku drobiazgów: lokalnie za dużo energii (zwłaszcza przy pełnych tłach) i niewielkie ró"
Też skłaniam się ku temu, że to raczej suma małych rzeczy niż jedna „wada papieru” — szczególnie przy pełnych tłach, gdzie łatwo o lokalne przegrzanie albo różnicę w apreturze/wilgotności i wtedy papier łapie włókno. Masz podobny efekt częściej na konkretnych rolkach/partiach poliestru albo po dłuższym postoju materiału/papieru w pomieszczeniu?
T
TomekLaser
2026-03-03 09:07
"Miałem podobny efekt, że papier „łapie” poliester głównie wtedy, gdy robi się za dużo ciepła w jednym miejscu albo materiał/papier ma minimalnie inną powłokę i "
Też mi się to spina z tym, co piszesz: u mnie „przyklejanie” wychodziło głównie na dużych, równych tłach, gdy prasa chwilami dogrzewała nierówno albo partia koszulek/papieru miała minimalnie inną powłokę i wtedy zostawał taki papierowy nalot w półtonach, a kolory i tak wyglądały okej. Sprawdzałeś, czy te 2–3 sztuki z problemem są z tej samej partii materiału i czy papier nie był „ciągnięty” z wilgotnego miejsca?
J
JakubSublim
2026-02-28 18:08
Miałem podobny efekt i zwykle wychodziło, że papier “łapie” się przy zbyt dużej ilości wilgoci albo przy chwilowym przegrzaniu/za dużym docisku, zwłaszcza na dużych, jednolitych tłach gdzie długo trzyma temperaturę. Czasem winny jest też papier z innej partii albo minimalnie inna apretura poliestru – na oko to samo, a zachowuje się inaczej i zostawia ten papierowy nalot w półtonach. Pomagało mi też, żeby papier po otwarciu nie schodził “na gorąco” tylko po 2–3 sekundach, bo wtedy mniej się rwie. Masz ten sam docisk za każdym razem i czy materiał był dosuszany/przechowywany w suchym miejscu?
M
MarekGrawer
2026-02-28 21:35
Brzmi jak sytuacja, kiedy papier dostaje za dużo ciepła/czasu albo para z atramentu i wilgoć nie mają gdzie uciec i „przykleja” go do włókien, szczególnie na dużych, równych aplantach. Miałem podobnie przy papierze, który raz jest bardziej chłonny albo gdy materiał/papier był lekko zawilgocony – kolory OK, ale w półtonach zostaje taki papierowy pył. Czasem robi to też za duży docisk albo to, że papier po grzaniu jest zdejmowany za późno i zdąży „złapać” z powierzchnią. Papier masz na pewno sublimacyjny do tkanin i jak mocny docisk ustawiasz?
A
AdamDTG
2026-03-14 07:31
"Brzmi jak sytuacja, kiedy papier dostaje za dużo ciepła/czasu albo para z atramentu i wilgoć nie mają gdzie uciec i „przykleja” go do włókien, szczególnie na du"
Też mi to pasuje do przegrzania albo do tego, że na dużych aplantach zbiera się więcej pary (atrament + wilgoć) i papier dosłownie „łapie” włókna, zwłaszcza jeśli raz trafi się bardziej chłonny arkusz albo poliester ma inną apreturę w partii. Skoro dzieje się to tylko na części sztuk, to obstawiałbym zmienność papieru albo wilgotność materiału/arkuszy (czasem po prostu leżały inaczej, bliżej źródła wilgoci/ciepła). Miałeś pod papierem i na wierzchu jakąś przekładkę/teflon, czy jedziesz goły papier–poliester, i czy papier odklejasz od razu na gorąco czy dopiero po chwili?
K
KarolDTG
2026-02-28 21:44
Miałem podobne „przywieranie” i u mnie zwykle wychodziło to przy zbyt dużej wilgoci w materiale/papierze albo przy zbyt dużym docisku, zwłaszcza na dużych, jednolitych aplantach gdzie dużo atramentu pracuje naraz. Czasem też robi to konkretny rzut papieru: niby ten sam, a jednak powłoka zachowuje się inaczej i zostawia taki papierowy nalot w półtonach. Jak odrywasz papier, to jest bardziej „przyklejony” na całej powierzchni tła czy tylko punktowo (np. w jednym rogu/na środku)?
T
TomekSublim
2026-02-28 22:26
Brzmi jak sytuacja, kiedy papier dostaje za dużo „wilgoci/lepkości” w trakcie grzania i zaczyna się podklejać do powłoki poliestru, szczególnie na dużych, jednolitych tłach gdzie wszystko dostaje równą dawkę ciepła. Często wychodzi to przy minimalnie innym docisku albo gdy materiał/papier miał chwilę wyższą wilgotność (albo leżał inaczej), mimo tych samych parametrów. Zdarza się też, że pojedyncze partie poliestru mają inną apreturę i wtedy papier łatwiej zostawia nalot w półtonach. Jakiego dokładnie papieru używasz i czy problem nasila się po kilku transferach z rzędu (gdy płyta jest już mocno rozgrzana)?
T
TomekHafci
2026-03-05 15:00
Brzmi jak typowe „przyłapanie” papieru, kiedy lokalnie robi się za gorąco albo za wilgotno i klej/warstwa powlekająca z papieru zaczyna się częściowo topić i wchodzić w włókna poliestru. To, że dzieje się częściej na dużych, jednolitych tłach, pasuje do sytuacji, gdzie jest więcej atramentu i dłużej trzyma ciepło, a przy okazji każdy minimalny nadmiar temperatury/ciśnienia od razu wychodzi. Czasem też winny bywa sam papier (inna partia) albo niedosuszenie wydruku — na oko ten sam, a zachowuje się inaczej i zostawia nalot w aplantach. Masz te przywierające sztuki z jednego konkretnego rolla/partii materiału czy miesza się losowo?