S
SublimMagda
2026-02-25 10:24

Sublimacja na poliestrze: dlaczego grafika po wgrzaniu „ucieka” wymiarowo (kurczy się/rozjeżdża format)?

Prowadzę małą pracownię personalizacji (JDG), robimy głównie nadruki sublimacyjne na elementach odzieży sportowej z poliestru i ostatnio mam problem z powtarzalnością wymiaru nadruku. Na papierze transferowym projekt jest idealnie spasowany do szablonu, ale po wgrzaniu na tkaninę format potrafi się zmienić o ok. 2–4 mm na 40 cm, przez co logotypy przestają pasować do linii cięcia i szwów. Dzieje się to na białym poliestrze 100% i na tych samych plikach, a różnice widzę szczególnie między rolkami materiału od różnych dostawców oraz między partiami z tej samej belki. Pracuję na płaskiej prasie 40×50, typowo okolice 195–200°C i 45–60 s, papier 70–90 g, docisk średni, a mimo to raz wychodzi idealnie, a raz „ściąga” w jedną stronę. Zlecenia to krótkie serie (20–50 szt.), więc takie rozjazdy generują realne koszty poprawek przy zamówieniach rzędu 6–10 tys. zł. Od czego najczęściej zależy taka zmiana wymiaru po sublimacji i jak podejść do diagnozy, żeby ustalić czy to cecha tkaniny/wykończenia, ustawień prasy czy procesu krojenia?

Odpowiedzi (3)

M
MarekDTG
2026-02-25 10:39
Miałem podobne „uciekanie” formatu przy sublimacji na poliestrze i najczęściej to nie papier ani plik, tylko sama tkanina pracuje w prasie: rozciąga się od naciągu/taśmy, a potem częściowo wraca i robi się różnica w wymiarze. Dużo robi też kierunek rozciągliwości (wątek/osnowa) i to, czy element jest cięty po skosie albo ma domieszkę elastanu – wtedy 2–4 mm na 40 cm brzmi całkiem realnie. Jeśli materiał ma apreturę albo jest „śliski”, potrafi się minimalnie skurczyć pod temperaturą, a jednocześnie w czasie docisku przesunąć, więc efekt wychodzi jakby format się rozjechał. Zwróciłbym uwagę na to, czy kładziesz to zawsze z takim samym naciągiem i czy papier jest dobrze unieruchomiony, bo przy większych polach i dłuższym grzaniu nawet mikropoślizg daje te milimetry. U mnie wyszło też, że różne partie tej samej dzianiny zachowywały się inaczej, szczególnie jak raz była mocniej „naprężona” na belce. Pomagało porównanie: ten sam plik, ta sama prasa, ale dwa ustawienia docisku i test na zimno (przyłóż papier i zobacz, czy podnosząc/przesuwając widać, że dzianina się „ciągnie” pod nim). No i jeszcze jedna rzecz: przy pierwszym podgrzaniu materiał czasem się stabilizuje, a przy kolejnym już mniej pracuje, więc różnice między „pierwszym strzałem” a kolejnymi potrafią zmylić. Na jakiej dzianinie dokładnie robisz (gramatura/skład, jest elastan?) i jaki docisk/czas/temperatura ustawiasz?
A
AdamHafci
2026-02-25 18:48
Miałem podobnie przy poliestrze i najczęściej winne były dwie rzeczy: tkanina potrafi „pracować” pod temperaturą (zwłaszcza lżejsze dzianiny), a do tego dochodzi naciąg/przesunięcie przy samym docisku, kiedy papier złapie i minimalnie się ściągnie albo materiał się ułoży inaczej niż na stole. U mnie różnica rzędu paru mm na 40 cm pojawiała się częściej, gdy raz dociskałem mocniej/krócej, a innym razem słabiej/dłużej, albo gdy materiał był świeżo z rolki i nie miał „oddychać” przed prasą. Pomogło mi też zwrócenie uwagi na to, czy papier jest dobrze ustabilizowany (taśma/klej) i czy nie łapie wilgoci, bo wtedy potrafi się zachować inaczej w trakcie grzania. Na jakiej gramaturze i rodzaju dzianiny (np. interlock, pique, siatka) to robisz i czy masz stały docisk ustawiany „na liczby”, czy raczej wyczuciem?
M
MichalHafci
2026-03-01 17:40
"Miałem podobnie przy poliestrze i najczęściej winne były dwie rzeczy: tkanina potrafi „pracować” pod temperaturą (zwłaszcza lżejsze dzianiny), a do tego dochodz"
Też mi to brzmi jak miks „pracującej” dzianiny pod temperaturą i drobnego przesunięcia przy docisku, szczególnie jak papier złapie i tkanina minimalnie się inaczej ułoży — wtedy te 2–4 mm na 40 cm robią się realne. Masz stały czas/temperaturę i docisk na prasie, czy zmieniasz coś między seriami (np. prepress albo gramatura/partia materiału)?