D
DTGAdam
2026-02-22 09:34

DTG: biała farba zasycha w dyszach po 48–72 h postoju — jaką konserwację i materiały do przestoju stosujecie?

Pracuję na DTG z białą farbą pigmentową i mimo cyrkulacji po postoju 48–72 godzin (np. weekend) regularnie wracam do braków na nozzle checku. Po 2–3 standardowych czyszczeniach część dysz wraca, ale problem powtarza się co tydzień i zaczyna marnować czas oraz atrament. Interesuje mnie, jaką konserwację na przestój robicie i jakie konkretnie materiały eksploatacyjne (płyny/kartridże/filtry) u Was realnie pomagają utrzymać drożność. Czy macie podobne objawy przy określonych partiach białej farby albo po przekroczeniu jakiegoś czasu od otwarcia? Jak to diagnozujecie, żeby odróżnić kwestię atramentu od płynu serwisowego lub układu podawania?

Odpowiedzi (5)

K
KasiaGrawer
2026-02-22 12:20
U mnie biała też potrafiła przysychać po weekendzie, dopiero jak przed postoju puszczam krótkie „flush/ink charge” na białym, zostawiam głowicę na świeżo nasączonym capie płynem serwisowym i pilnuję, żeby wiper/capping station były naprawdę czyste (wymiana dampersów i filtrów też zrobiła różnicę), przestało wracać co tydzień. Jaką masz wilgotność w pomieszczeniu i czy problem dotyczy tylko białego, czy CMYK też czasem pokazuje braki po 48–72 h?
P
PiotrSublim
2026-02-22 17:19
Brzmi jak typowy objaw „podsychania” białego na czapce/wiperrze, a nie że farba realnie zasycha w samych dyszach po 48–72 h — szczególnie jeśli masz cyrkulację, to częściej siada uszczelnienie parkowania albo brudny cap top. U mnie przy takich weekendowych postojach największą różnicę robiła wymiana/wypłukanie cap topa i wipera oraz sprawdzenie, czy stacja serwisowa faktycznie trzyma podciśnienie, bo wtedy wracało to co tydzień mimo czyszczeń. Jak już coś „na przestój”, to raczej minimalna ilość płynu na czapkę do utrzymania wilgoci, a nie agresywne cleaningi i przepychanie, bo to tylko mieli biały i robi szlam w układzie. Jaką masz maszynę (model/głowica) i czy po postoju braki są zawsze w tych samych kanałach?
T
TomekGrawer
2026-03-01 09:52
"Brzmi jak typowy objaw „podsychania” białego na czapce/wiperrze, a nie że farba realnie zasycha w samych dyszach po 48–72 h — szczególnie jeśli masz cyrkulację,"
Dzięki, to ma sens — u mnie też wygląda to bardziej jak problem na stacji parkowania niż „zaklejenie” samych dysz, bo po kilku czyszczeniach część wraca i znów siada po postoju. Jak u Ciebie wyszło w praktyce: wymiana/odświeżenie cap topa i wipera rozwiązało temat na dłużej, czy i tak wracało po weekendach? Robisz przed postojem jakiś dodatkowy „flush”/czyszczenie w okolicach czapki albo zostawiasz to tylko na automacie? Jak często czyścisz ręcznie cap top/wiper i czym, żeby nie rozmazywać białego po głowicy?
A
AnnaHafci
2026-03-04 20:27
U mnie biała też potrafiła przysychać po weekendzie mimo cyrkulacji i najwięcej dało ogarnięcie stacji serwisowej: regularna wymiana cap topa/wipera i pilnowanie, żeby uszczelnienie na capie faktycznie trzymało, bo jak łapie lewe powietrze, to zasycha dużo szybciej. Na przestój robię krótki purge/nozzle check przed odstawieniem i zostawiam głowicę na „mokrym” capie z odrobiną płynu konserwującego, a w poniedziałek zaczynam od delikatnego czyszczenia i dopiero potem ewentualnie mocniejszego. Z materiałów eksploatacyjnych rotuję świeże dampery/filtry w torze białego i staram się nie trzymać otwartej białej zbyt długo, bo jak zacznie gęstnieć, to objawy wracają co tydzień. Jaką masz drukarkę i czy cap top był ostatnio wymieniany albo sprawdzany na szczelność?
A
AnnaLaser
2026-03-06 17:51
U mnie podobny objaw (białe po weekendzie robiło „dziury” na nozzle checku) najczęściej wynikał nie z samej cyrkulacji, tylko z tego, że na postoju zasycha cap top i okolica wylotu głowicy, a wtedy nie trzyma podciśnienia i dysze łapią przytkę. Na przestój robię krótki „flush” białego do cap topu (taki, żeby na padzie było widać świeżą biel), potem przecieram wiper i rant cap topu bezpyłowym wacikiem z płynem do czyszczenia pigmentu, bo tam potrafi się zrobić twardy kożuch po 2–3 tygodniach. Po powrocie zamiast kilku standardowych cleanów wolę jedno mocniejsze czyszczenie + od razu wydruk małej planszy z białym, żeby ustabilizować przepływ, bo same cleany potrafią tylko przepompować osad w układzie. Z eksploatacyjnych u mnie największą różnicę zrobiła regularna wymiana wipera i czyszczenie/okresowa wymiana cap topu, a filtry na białym też potrafią się „przydławić” i wtedy problemy wracają częściej. Sprawdziłbym też, czy stacja serwisowa faktycznie domyka i czy nie ma minimalnego rozjechania parkingu głowicy, bo wtedy po 48–72 h zawsze jest loteria. Jakiego producenta masz białą farbę i czy po postoju braki są zawsze w tych samych kanałach/dyszach?