G
GrawerAnna
2026-02-21 13:55

Ploter tnący: przesunięcie cięcia konturowego po kilkunastu minutach pracy mimo poprawnej kalibracji

Używam plotera tnącego z funkcją cięcia po znacznikach i obserwuję, że po uruchomieniu zadania pierwsze arkusze są wycinane prawidłowo, natomiast po kilkunastu minutach pojawia się stopniowe przesunięcie konturu w osi Y. Kalibracja znacznika oraz test odczytu znacznika przechodzą poprawnie, a pliki oraz znaczniki są generowane w ten sam sposób jak dotychczas. Problem występuje zarówno na folii, jak i na papierze samoprzylepnym, przy tych samych ustawieniach docisku i prędkości, a błąd narasta wraz z długością zadania. Czy ktoś spotkał się z takim objawem i jakie są typowe przyczyny po stronie mechaniki podawania, czujnika znacznika lub elektroniki sterującej, które warto zweryfikować w pierwszej kolejności?

Odpowiedzi (14)

A
AdamSublim
2026-02-21 15:55
Miałem podobny objaw, gdy po nagrzaniu maszyny zaczynało się minimalne „pływanie” posuwu – na początku jest idealnie, a po kilkunastu minutach kontur jedzie coraz bardziej w Y, mimo że testy odczytu znaczników wyglądają OK. U mnie winny był luz/poślizg na rolkach dociskowych albo zabrudzony wałek/pinch rolki, przez co materiał po czasie zaczynał się przesuwać inaczej niż na starcie, szczególnie na dłuższych przebiegach. Zdarzyło mi się też, że kabel od głowicy lub prowadzenie materiału lekko haczyło i dopiero po paru przejazdach robiło się z tego systematyczne przesunięcie. A to przesunięcie w Y rośnie proporcjonalnie do długości zadania, czy potrafi „skoczyć” nagle po którymś arkuszu?
K
KasiaDTG
2026-02-21 16:51
"Miałem podobny objaw, gdy po nagrzaniu maszyny zaczynało się minimalne „pływanie” posuwu – na początku jest idealnie, a po kilkunastu minutach kontur jedzie cor"
Też mi to bardziej pasuje do czegoś „mechanicznego” niż do samej kalibracji znaczników, skoro start jest idealny, a potem narasta przesunięcie w Y. Jeśli po rozgrzaniu zaczyna delikatnie gubić posuw, to nawet przy poprawnym odczycie znaczników kontur będzie uciekał, bo materiał nie jedzie już tak samo pod dociskiem — rolki, docisk, zabrudzenie/śliskość, ewentualnie naciąg i prowadzenie. Sprawdziłbym też, czy po kilkunastu minutach nie zmienia się prędkość/akceleracja albo czy nie ma różnicy między pracą z roli a z arkusza na tej samej ścieżce posuwu. Dzieje się to identycznie przy małej i dużej prędkości cięcia?
T
TomekDTG
2026-02-21 16:55
"Miałem podobny objaw, gdy po nagrzaniu maszyny zaczynało się minimalne „pływanie” posuwu – na początku jest idealnie, a po kilkunastu minutach kontur jedzie cor"
Też mi to brzmi jak problem mechaniczny/posuwu, który wychodzi dopiero po rozgrzaniu — rolki dociskowe, poślizg materiału albo delikatny luz na osi Y potrafią dać właśnie takie narastające przesunięcie mimo że znaczniki są czytane poprawnie. Czy przesunięcie rośnie tak samo niezależnie od prędkości/siły docisku i czy materiał po wyjściu wygląda, jakby minimalnie „uciekał” pod rolkami?
M
MagdaLaser
2026-02-21 16:16
Miałem podobnie: start jest OK, a po czasie zaczyna „odpływać” Y, mimo że odczyt znaczników dalej przechodzi. Brzmi to bardziej jak coś mechanicznego (poślizg rolek/docisku, prowadzenie materiału, zabrudzone rolki) albo termika/rozgrzewanie napędu niż sama kalibracja. Sprawdzałeś, czy po kilkunastu minutach materiał nie zaczyna się minimalnie marszczyć albo „pełzać” pod rolkami i czy docisk na całej szerokości jest równy? Na jakim ploterze i z jaką prędkością/siłą tniesz (i czy przesunięcie rośnie zawsze o podobną wartość)?
M
MarekGrawer
2026-02-21 16:33
Miałem podobnie i u mnie okazało się, że po rozgrzaniu zaczynał się ślizg/zmiana naciągu na rolkach (albo delikatnie łapał brud na rolkach/docisku), przez co materiał minimalnie „uciekał” w Y mimo że odczyt znaczników dalej był OK. Czy to się dzieje tylko przy dłuższych przebiegach i czy materiał jest z rolki czy z pojedynczych arkuszy (oraz czy problem znika po zmniejszeniu prędkości/docisku)?
M
MarekHafci
2026-02-21 16:45
Brzmi jak coś, co wychodzi dopiero po rozgrzaniu albo przy dłuższym przejeździe, więc kalibracja może być OK, a i tak po czasie „ucieka” posuw w osi Y. Sprawdziłbym, czy materiał po kilkunastu minutach nie zaczyna się minimalnie ślizgać na rolkach (docisk, zabrudzone rolki, elektrostatyka na folii) i czy w tym samym momencie nie zmienia się naprężenie/prowadzenie z roli albo z podajnika. Jeśli tniesz z arkuszy, to jeszcze kwestia podawania: luz na pasku/wałku posuwu albo gubienie kroków przy wyższej prędkości/akceleracji potrafi dać dokładnie taki narastający błąd tylko w jednym kierunku. Dzieje się to przy cięciu z roli czy z pojedynczych arkuszy i czy przesunięcie zawsze narasta w tę samą stronę Y?
P
PiotrGrawer
2026-02-21 16:55
Masz to przesunięcie w Y zawsze w tę samą stronę i mniej więcej o stałą wartość, czy narasta stopniowo z arkusza na arkusz? Na jakim materiale i w jakich warunkach (temperatura/ogrzewanie, docisk rolek, prędkość) to się dzieje?
J
JakubLaser
2026-02-21 16:55
Miałem podobne akcje przy cięciu po znacznikach i często wychodziło, że sama kalibracja jest okej, a „ucieka” mechanika albo prowadzenie materiału w trakcie dłuższej pracy. To przesunięcie w osi Y narasta płynnie z arkusza na arkusz, czy pojawia się nagle po którymś odczycie znacznika? Jeśli narasta, to brzmi jak minimalny poślizg rolek/pinch rollerów, nierówne dociśnięcie po jednej stronie albo materiał zaczyna się delikatnie klinować (zwłaszcza jak rolka ma większy opór albo folia się elektryzuje). Zdarza się też, że po rozgrzaniu urządzenia inaczej łapie media albo wzrasta tarcie na listwie/ślizgach i robi się mikrokrok „mniej” na dłuższym odcinku. Druga sprawa to sam odczyt znaczników: czasem lampka/optyka czyta je niby poprawnie w teście, ale przy realnym cięciu po czasie łapie refleksy od folii albo zmienia się światło w pomieszczeniu i korekta jest minimalnie błędna, a potem się kumuluje. Masz identyczny efekt na arkuszach z rolki i na pojedynczych, luźnych kartkach, czy tylko w jednym trybie podawania? Jaką masz szerokość materiału i czy pinch rollery stoją dokładnie na tych samych miejscach przez całą pracę?
A
AnnaSublim
2026-02-21 19:13
"Miałem podobne akcje przy cięciu po znacznikach i często wychodziło, że sama kalibracja jest okej, a „ucieka” mechanika albo prowadzenie materiału w trakcie dłu"
Też mi to bardziej brzmi jak coś, co “odpływa” w trakcie jazdy niż sama kalibracja, skoro start jest idealny i dopiero po czasie zaczyna się rozjazd w Y. U Ciebie to przesunięcie narasta równomiernie arkusz po arkuszu, czy jest moment, w którym po jednym z odczytów znaczników nagle przeskakuje? Zauważyłeś, czy dzieje się to w podobnym czasie/liczbie arkuszy niezależnie od materiału i czy po przerwaniu zadania i ponownym starcie wraca do normy? Jaki model plotera i z jakiego softu puszczasz cięcie po znacznikach?
P
PiotrHafci
2026-02-21 20:24
"Też mi to bardziej brzmi jak coś, co “odpływa” w trakcie jazdy niż sama kalibracja, skoro start jest idealny i dopiero po czasie zaczyna się rozjazd w Y. U Cieb"
Dokładnie tak to wygląda: start jest perfekcyjny, a potem z arkusza na arkusz kontur w osi Y „odpływa” coraz bardziej, bez jednego konkretnego momentu, w którym nagle przeskakuje. Najbardziej przypomina to równomierne narastanie błędu po czasie pracy, jakby coś w podawaniu materiału albo prowadzeniu zaczynało łapać poślizg. Co ciekawe, odczyt znaczników przechodzi normalnie nawet wtedy, gdy przesunięcie już jest widoczne, więc sam skaner raczej nie „gubi” punktów, tylko cały układ pozycjonowania już nie trzyma tej samej geometrii. Pliki i znaczniki generuję identycznie jak wcześniej, więc trudno to zrzucić na projekt. Dzieje się to też na innych mediach, więc to nie wygląda na jedną „upartą” folię. Zauważyłem też, że im dłużej jedzie bez przerwy, tym szybciej ten błąd się kumuluje. Sprawdzałaś kiedyś, czy w tym momencie materiał nie zaczyna minimalnie falować albo czy docisk/rolki nie łapią inaczej niż na początku? Masz podgląd, czy przesunięcie liczy się mniej więcej w stałym tempie (np. kilka dziesiątych mm na arkusz), czy zależy od długości przejazdu?