Dlaczego haft komputerowy na grubym drelichu roboczym wychodzi poszarpany i miejscami gubi wypełnienie?
Mam pytanie o haft na grubych bluzach roboczych z drelichu, bo przy kilku sztukach logo wyszło nierówno mimo tego samego pliku, który na polo wyglądał dobrze. Problem widać głównie na wypełnionych literach i małym znaku obok nazwy firmy, około 6 cm szerokości. Po zdjęciu z tamborka część ściegów wygląda jakby była lekko poszarpana, a w dwóch miejscach prześwituje tkanina. Zastanawiam się, czy to kwestia samego materiału, grubości szwów w okolicy piersi, czy może czegoś w przygotowaniu wzoru pod taki typ odzieży. Czy ktoś miał podobny efekt przy hafcie komputerowym na drelichu roboczym?
Odpowiedzi (5)
K
KarolHafci
2026-07-15 18:45
Na drelichu ten sam plik potrafi zachować się zupełnie inaczej niż na polo, zwłaszcza przy małych wypełnieniach i literach. Grubszy, sztywniejszy splot mocniej „ciągnie” ścieg, więc jeśli podkład albo kompensacja były ustawione pod cieńszą dzianinę, mogą wyjść prześwity i poszarpane krawędzie. Przy znaku 6 cm szerokości mały detal obok nazwy też może już być na granicy czytelności dla takiego materiału. Sprawdziłbym, czy bluza była dobrze ustabilizowana w tamborku, bo nawet niewielkie przesunięcie na drelichu od razu widać. Znaczenie ma też igła i naprężenie nici, bo przy za tępej igle albo zbyt mocnym naprężeniu ścieg zaczyna wyglądać nierówno. Moim zdaniem to raczej nie sam „zły haft”, tylko plik i ustawienia niedopasowane do konkretnej tkaniny. Czy pod spodem był użyty ten sam stabilizator co przy polo?
M
MarekHafci
2026-07-15 19:09
Na grubym drelichu ten sam plik, który dobrze wygląda na polo, potrafi zachować się zupełnie inaczej, bo materiał mocniej pracuje i „zjada” część wypełnienia. Przy małym logo 6 cm szczególnie widać to na literach, jeśli ściegi są zbyt gęste, za krótkie albo nie ma dobrze ustawionego podkładu pod wypełnienie. Poszarpane krawędzie mogą też wynikać z tego, że bluza w tamborku nie była dość stabilna albo drelich przesuwał się razem z ociepleniem/warstwą pod spodem. Na takich rzeczach zwykle sprawdza się mocniejsza stabilizacja, czasem podwójny flizelinowy spód, ale bez przesady, żeby nie zrobić deski. Prześwity tkaniny sugerują raczej problem z kompensacją rozciągania ściegu albo zbyt słabe krycie w programie pod konkretny materiał, a nie samą maszynę. Sprawdziłbym też igłę, bo przy grubym roboczym materiale tępa albo zbyt cienka potrafi szarpać nitkę i rozbijać krawędzie haftu. Jeśli mały znak obok nazwy ma dużo detali, może być po prostu za drobny na taki podkład i wymaga uproszczenia w pliku. Jakiego stabilizatora użyłeś pod te bluzy?
M
MichalLaser
2026-07-15 19:14
Na grubym drelichu ten sam plik co na polo potrafi zachować się zupełnie inaczej, bo tkanina mniej pracuje pod ściegiem, ale ma większą fakturę i potrafi „wciągać” drobne elementy. Przy wypełnionych literach często wychodzi za mała kompensacja ściągania, za rzadka gęstość albo źle dobrany podkład, przez co po zdjęciu z tamborka pojawiają się prześwity i poszarpane krawędzie. Sprawdziłbym też stabilizację od spodu i napięcie nici, bo na roboczej bluzie każde luźniejsze miejsce od razu bardziej widać niż na gładkiej koszulce. Jakim podkładem było to haftowane i czy plik był osobno ustawiany pod drelich?
A
AnnaSublim
2026-07-16 08:26
"Na grubym drelichu ten sam plik co na polo potrafi zachować się zupełnie inaczej, bo tkanina mniej pracuje pod ściegiem, ale ma większą fakturę i potrafi „wciąg"
MichałLaser dobrze tropi różnicę między polo a drelichem, bo przy takim materiale małe wypełnienia i litery potrafią się zupełnie inaczej ułożyć. Dopytałbym jeszcze, czy na tych bluzach był użyty ten sam podkład i takie samo naprężenie nici jak przy polo, bo przy grubym drelichu to może mocno zmienić efekt. Ciekawi mnie też, czy prześwity są zawsze w tych samych miejscach logo, czy raczej losowo na różnych sztukach?
K
KasiaDTG
2026-07-15 21:41
Może być kilka przyczyn, ale przy drelichu ten sam plik co na polo często zachowuje się inaczej, zwłaszcza przy małych wypełnieniach i drobnych znakach. Ciekawi mnie, czy był zmieniany podkład albo gęstość ściegu pod tę grubszą tkaninę, bo prześwity mogą też wyjść od pracy materiału w tamborku. Poszarpanie po zdjęciu może sugerować, że materiał był za słabo ustabilizowany albo igła/nici nie dogadywały się z tą gramaturą. Jakiego stabilizatora użyliście pod te bluzy?