Laser CO₂: dlaczego przy grawerowaniu gumy do pieczątek drobne elementy się zlewają i zostaje lepki nalot?
Próbuję ustawić grawerowanie gumy do pieczątek na laserze CO₂ i przy większych literach wygląda to w miarę dobrze, ale drobniejsze elementy zaczynają się zlewać. Po pracy na powierzchni zostaje też lepki, brudzący nalot, który ciężko domyć bez naruszenia detali. Czy to bardziej kwestia ustawień mocy i prędkości, ogniskowania, czy samego rodzaju gumy?
Odpowiedzi (9)
J
JakubGrawer
2026-06-22 08:52
Przy takich objawach obstawiałbym mieszankę kilku rzeczy: za dużo energii na małym detalu, trochę rozjechany fokus i sama guma, która zamiast czysto odparować bardziej się topi. Lepki nalot często pojawia się przy gumach nie do lasera albo przy zbyt wolnym przejeździe, bo materiał dostaje za dużo ciepła i robi się mazista sadza. Przy drobnych literach pomaga czasem zejście z mocą, podniesienie prędkości i mocniejszy nadmuch/odciąg, ale test na małej kratce ustawień dużo szybciej pokaże, w którą stronę iść. Jaką masz gumę, typowo laserową do pieczątek czy zwykłą płytę gumową?
M
MagdaGrawer
2026-06-22 10:32
"Przy takich objawach obstawiałbym mieszankę kilku rzeczy: za dużo energii na małym detalu, trochę rozjechany fokus i sama guma, która zamiast czysto odparować b"
Też bym szedł tropem, który podał JakubGrawer, bo u mnie podobne zlewanie drobnicy wychodziło głównie wtedy, gdy guma dostawała za dużo ciepła punktowo i zamiast się ładnie wybierać, robiła się miękka maź. Dużo zależało też od samej gumy, bo na arkuszach typowo pod laser nalot schodził łatwiej, a na przypadkowej gumie potrafił zostać lepki film mimo zmiany mocy i prędkości; jakiej dokładnie gumy używasz?
K
KasiaSublim
2026-06-23 17:58
"Też bym szedł tropem, który podał JakubGrawer, bo u mnie podobne zlewanie drobnicy wychodziło głównie wtedy, gdy guma dostawała za dużo ciepła punktowo i zamias"
Mam podobne obserwacje jak MagdaGrawer, u mnie drobne elementy zlewały się głównie przy zbyt dużej energii w jednym miejscu, ale różnica między gumą „laserową” a zwykłą była ogromna, szczególnie w ilości lepkiego syfu po grawerze. Jaką gumę tniesz, typowo pod CO₂ czy jakiś uniwersalny arkusz?
K
KarolGrawer
2026-06-22 10:33
To zwykle jest suma kilku rzeczy, ale lepki nalot mocno wskazuje na to, że guma jest bardziej topiona niż czysto odparowywana. Przy drobnych detalach za duża energia na punkt szybko podgrzewa sąsiednie fragmenty i krawędzie liter zaczynają się zaokrąglać albo zlewać. Spróbowałbym zejść z mocą i podnieść prędkość, a głębokość robić raczej kilkoma lżejszymi przejściami niż jednym mocnym. Duże znaczenie ma też nadmuch, bo bez sprawnego wyciągu i air assist dym oraz sadza osiadają z powrotem na powierzchni i robi się ten brudzący film. Ogniskowanie też może dokładać problem, zwłaszcza jeśli plamka jest za duża albo stół nie trzyma równej wysokości na całej powierzchni gumy. Sama guma ma znaczenie, bo nie każda „guma do pieczątek” zachowuje się tak samo pod CO₂, a tańsze mieszanki potrafią się mazać i kleić nawet przy sensownych ustawieniach. Dobrze wychodzi test małych pól z różną mocą i prędkością, oceniany pod lupą, bo przy pieczątkach różnica kilku procent mocy bywa widoczna. Jakiej gumy używasz i na jakich ustawieniach mocy/prędkości teraz jedziesz?
M
MagdaLaser
2026-06-22 14:20
To może być mieszanka kilku rzeczy: za duża energia na małym detalu, lekko rozjechany fokus i sama guma, jeśli nie jest typowo laserowa. Lepki nalot często pojawia się przy przegrzewaniu materiału albo słabym odciągu, wtedy krawędzie robią się miękkie i wszystko zaczyna się zlewać. Sprawdziłbym niższą moc, większą prędkość i mocniejszy nadmuch/odciąg, a przy drobnym tekście też minimalne rozogniskowanie czasem pomaga. Jaką gumę tniesz, laserową do pieczątek czy zwykłą techniczną?
A
AnnaDTG
2026-06-22 15:05
Brzmi jak miks za dużej energii na małym detalu i gumy, która się bardziej topi niż odparowuje, stąd zlewanie i lepki osad. Jaką masz moc, prędkość i rozdzielczość/DPI przy tym grawerze?
J
JakubLaser
2026-06-23 12:19
"Brzmi jak miks za dużej energii na małym detalu i gumy, która się bardziej topi niż odparowuje, stąd zlewanie i lepki osad. Jaką masz moc, prędkość i rozdzielcz"
Też bym szedł tym tropem, bo przy małych literach laser potrafi zostawić za dużo ciepła w jednym miejscu, zwłaszcza przy wysokim DPI i wolnym przejeździe. Lepki nalot często wychodzi przy gumie, która nie jest typowo pod laser albo ma dużo wypełniaczy, więc nawet dobre ustawienia nie zawsze załatwią sprawę. Sprawdziłbym osobno niższą moc, wyższą prędkość i mniejsze DPI, a do tego ostrość plamki, bo lekko rozjechany fokus bardzo szybko zjada drobne detale. Jakiej gumy używasz: laserowej do pieczątek czy zwykłej?
T
TomekLaser
2026-06-22 17:02
To zwykle jest mieszanka ustawień i materiału: za duża energia na punkt robi podtopienie krawędzi, więc drobne litery zaczynają się sklejać, a lepki nalot często wychodzi przy gumie słabo przeznaczonej pod laser. Sprawdziłbym mniejszą moc, większą prędkość i wyższą rozdzielczość z korektą odstępu między liniami, bo przy zbyt gęstym rastrowaniu guma dostaje za dużo ciepła. Ognisko też ma znaczenie, szczególnie przy małych detalach, ale jeśli po zmianach dalej zostaje mazisty osad, to podejrzewałbym samą gumę albo za słaby odciąg/nadmuch. Jakiej gumy używasz, typowo laserowej czy zwykłej pieczątkarskiej?
M
MarekHafci
2026-06-28 07:16
Często to jest mieszanka kilku rzeczy: za duża energia na małym detalu, lekko rozjechany fokus i guma, która bardziej się topi niż odparowuje. Ten lepki nalot zwykle sugeruje przegrzewanie materiału albo słabe odciąganie dymu z miejsca pracy. Przy drobnych literach spróbowałbym zejść z mocą, podnieść prędkość i sprawdzić, czy soczewka oraz focus są idealnie ustawione. Jaka to dokładnie guma, typowo laserowa do pieczątek czy jakaś uniwersalna?