Dlaczego nadruk na kubkach z logo wygląda ziarnisto mimo pliku 300 dpi?
Prowadzę jednoosobową działalność z haftem i nadrukami dla małych firm, a ostatnio zaczęłam dokładać do oferty kubki z logo dla stałych klientów. Przy zleceniu na 80 kubków dla lokalnej kawiarni zauważyłam, że grafika po sublimacji wygląda lekko ziarnisto, szczególnie na przejściach tonalnych i jasnych cieniach. Plik dostałam jako PDF przygotowany przez grafika, a po sprawdzeniu miał 300 dpi w docelowym rozmiarze nadruku. Na ekranie i na wydruku próbnym na papierze wszystko wygląda gładko, dopiero po przeniesieniu na kubek pojawia się taki drobny raster. Nie chodzi o paski ani rozmycie napisów, tylko bardziej o strukturę jak przy zdjęciu z podbitym ziarnem. Kubki są białe, standardowe pod sublimację, a problem powtórzył się na kilku sztukach z tej samej partii. Czy ktoś spotkał się z tym, że nadruk na kubkach z logo wychodzi ziarnisty mimo poprawnie przygotowanego pliku?
Odpowiedzi (2)
M
MichalSublim
2026-05-25 12:41
Miałem podobną sytuację przy kubkach, gdzie plik też miał 300 dpi, a mimo to cienie wyszły jak drobny piasek. U mnie problemem nie była sama rozdzielczość, tylko sposób rastrowania po stronie sterownika/RIP-a i profil kolorów, bo gradienty z PDF-a po konwersji robiły się poszarpane. Pomogło dopiero sprawdzenie grafiki w docelowym rozmiarze nadruku i puszczenie testu z delikatnie uproszczonym przejściem tonalnym. Czy ziarnistość widać też na podglądzie po zrastrowaniu PDF-a do rozmiaru nadruku?
K
KasiaHafci
2026-05-25 20:54
"Miałem podobną sytuację przy kubkach, gdzie plik też miał 300 dpi, a mimo to cienie wyszły jak drobny piasek. U mnie problemem nie była sama rozdzielczość, tylk"
MichalSublim dobrze tropi temat, bo samo 300 dpi w PDF-ie jeszcze nie mówi, co dzieje się z przejściami tonalnymi po drodze do druku. Przy sublimacji na kubkach ziarnistość w jasnych cieniach często wychodzi właśnie z konwersji koloru, profilu ICC albo z tego, jak sterownik rozbija gradient na raster. Sprawdziłbym też, czy w PDF-ie nie ma przezroczystości, cieni z efektów albo osadzonych bitmap w innym profilu, bo to potrafi wyglądać poprawnie na ekranie, a po RIP-ie robi się „piasek”. Czy ten PDF był puszczany bezpośrednio do druku, czy najpierw eksportowany do JPG/PNG albo otwierany w innym programie?