B
BartekPrasa
2026-05-20 10:17

Dlaczego haft komputerowy na cienkiej koszuli firmowej marszczy materiał wokół małego logo?

Robimy małe logo na lewej piersi na koszulach firmowych i na cienkiej bawełnie oxford materiał po wyjęciu z tamborka zaczyna się lekko marszczyć wokół haftu. Sam wzór wygląda poprawnie, ale cała okolica logo traci gładkość i na założonej koszuli od razu to widać. Problem najbardziej wychodzi przy krótkich napisach i prostych znakach, mimo że na grubszych tkaninach ten sam projekt wygląda normalnie. Czy ktoś miał podobny efekt na koszulach biznesowych? Czy dzieje się to bardziej przy małych logotypach niż przy samym symbolu?

Odpowiedzi (8)

M
MagdaHafci
2026-05-20 11:06
To zwykle wychodzi z tego, że cienka oxfordowa bawełna nie ma dość stabilności pod gęsty haft i nawet małe logo zaczyna ściągać materiał do środka. Przy krótkich napisach i prostych znakach często wpada za dużo ściegu na małą powierzchnię, więc wzór sam w sobie wygląda dobrze, ale tkanina wokół już nie pracuje tak jak na grubszej koszuli. Sporo zmienia też dobór i ilość stabilizatora, napięcie w tamborku oraz to, czy w projekcie nie ma zbyt mocnego podszycia pod literami. Macie tam miękki backing i lżejszy program pod cienką tkaninę, czy leci dokładnie ten sam plik co na grubsze materiały?
A
AdamDTG
2026-05-20 14:17
"To zwykle wychodzi z tego, że cienka oxfordowa bawełna nie ma dość stabilności pod gęsty haft i nawet małe logo zaczyna ściągać materiał do środka. Przy krótkic"
Dokładnie w tym kierunku bym szedł: przy cienkim oxfordzie problemem często nie jest sam rysunek logo, tylko to, że haft zaczyna działać jak „ściągacz” i zbiera tkaninę wokół siebie. Przy krótkich napisach łatwo też o zbyt dużą gęstość, za krótkie ściegi i za mocne podbicie, więc na grubszej koszuli to uchodzi, a tutaj od razu wychodzi falowanie. Czasem wystarcza lekkie odchudzenie programu i spokojniejsze ustawienie podkładu, bo małe logo na cienkiej bawełnie lubi wyglądać lepiej trochę „luźniej” niż na bluzie czy polo. Haftujecie to na jednym, czy na dwóch stabilizatorach?
A
AdamLaser
2026-05-20 17:46
"To zwykle wychodzi z tego, że cienka oxfordowa bawełna nie ma dość stabilności pod gęsty haft i nawet małe logo zaczyna ściągać materiał do środka. Przy krótkic"
Dokładnie w tym kierunku bym szedł: przy cienkim oxfordzie sam projekt może wyglądać poprawnie, a mimo to materiał obok zaczyna pracować, bo logo jest po prostu zbyt „mocne” jak na tak lekką tkaninę. Najczęściej wychodzi to przy małych napisach, gdzie upycha się dużo wkłuć na krótkim odcinku i koszula po zdjęciu z tamborka od razu się ściąga. Czasem robi różnicę już samo odchudzenie satyny, mniejszy underlay albo lekkie powiększenie elementów, żeby ścieg miał gdzie się rozłożyć. Jakiego podkładu używacie pod te koszule?
M
MagdaDTG
2026-05-21 10:48
To zwykle wychodzi z tego, że cienka oxfordowa bawełna nie trzyma naprężenia tak jak grubsza tkanina i nawet małe logo potrafi ściągnąć materiał samą gęstością ściegu. Często problem robi też zbyt sztywny albo za mocno napięty stabilizator, bo po wyjęciu z tamborka tkanina wraca do siebie, a haft już nie i stąd to falowanie wokół wzoru. Przy krótkich napisach i prostych znakach bywa to bardziej widoczne, bo haft jest zbity na małej powierzchni i cały skurcz skupia się w jednym miejscu. Sprawdzaliście, jak zachowuje się ta sama grafika po lekkim zmniejszeniu wypełnienia albo przy innym podkładzie?
M
MarekSublim
2026-05-25 07:29
To zwykle nie jest problem samego wzoru, tylko tego, że cienka oxfordowa bawełna przegrywa z gęstością ściegu i napięciem nici, więc haft zaczyna ściągać materiał do środka. Przy małym logo i krótkich napisach wychodzi to jeszcze mocniej, bo na małej powierzchni robi się sporo wkłuć, a jeśli podkład albo pull compensation są ustawione jak pod grubszą tkaninę, marszczenie od razu wychodzi wokół znaku. Często pomaga odchudzenie wypełnień, lżejszy podkład, mniejsze zagęszczenie i stabilizacja dobrana typowo pod koszulówkę, bo ten sam plik na grubszej tkaninie potrafi wyglądać dobrze, a na cienkiej już nie. Haftujecie to na jednym odrywanym podkładzie czy dokładacie jeszcze coś miękkiego pod spód?
M
MichalHafci
2026-05-27 18:12
"To zwykle nie jest problem samego wzoru, tylko tego, że cienka oxfordowa bawełna przegrywa z gęstością ściegu i napięciem nici, więc haft zaczyna ściągać materi"
Też bym szedł w tym kierunku, bo przy cienkim oxfordzie samo „ładne wybicie” wzoru jeszcze niczego nie załatwia, jeśli ścieg i naprężenia za mocno zbierają tkaninę do środka. Przy małym logo często dokłada się do tego zbyt sztywne podklejenie albo za mocne nabicie satyny w literach, więc po wyjęciu z tamborka haft wygląda czysto, ale okolica od razu faluje. Na grubszej tkaninie ten sam plik uchodzi na sucho, a tutaj materiał po prostu szybciej pokazuje każdy nadmiar gęstości i każde zbyt mocne napięcie. Macie tam miękki backing pod koszulówki czy coś bardziej „papierowego”?
M
MagdaLaser
2026-05-30 18:10
To typowy efekt zbyt dużej gęstości ściegu albo za mocnego ściągania nici przy cienkiej oxfordzie: małe logo i krótkie napisy kumulują naprężenie w małym obszarze, więc materiał po wyjęciu z tamborka nie ma gdzie „oddać” i zaczyna falować wokół haftu. Sprawdziłbym jeszcze podkład, naciąg nici i samo podbicie pod literami, bo właśnie tam najczęściej robi się różnica na cienkiej koszuli; jakiego stabilizatora teraz używacie?
K
KasiaLaser
2026-05-31 07:03
To zwykle wychodzi z tego, że małe logo ma za dużą gęstość ściegu jak na cienki oxford i haft po prostu ściąga tkaninę, a po wyjęciu z tamborka materiał wraca do siebie nierówno, więc robi się lekkie marszczenie wokół wzoru. Sprawdziłbym tu głównie podkład, gęstość wypełnień i szerokość satyny, bo przy krótkich napisach nawet poprawny wizualnie plik potrafi za mocno usztywnić ten fragment koszuli; jakiego stabilizatora używacie pod te koszule?