L
LaserMichal
2026-04-09 13:20

Frezarka CNC: fale na krawędzi i zmienna głębokość frezowania po rozgrzaniu wrzeciona — skąd to się bierze?

Na frezarce CNC do dibondu/plexi po ok. 20 minutach pracy zaczynają się pojawiać delikatne fale na krawędzi, a głębokość frezowania robi się minimalnie zmienna, mimo że program, narzędzie i materiał są te same. Wrzeciono było niedawno po serwisie (wymiana łożysk), a mocowanie na tulejce ER wygląda poprawnie. Czy to bardziej wskazuje na bicie/luzy w układzie wrzeciona, problem ze sterowaniem obrotami (falownik), czy raczej coś w mechanice osi?

Odpowiedzi (9)

M
MagdaGrawer
2026-04-09 13:56
Po rozgrzaniu wrzeciona często wychodzą rzeczy, których na zimno nie widać: minimalna zmiana bicia (np. przez rozszerzalność) albo delikatny luz/preload po wymianie łożysk i stąd te „fale” na krawędzi oraz pływająca głębokość. Jeśli to się zaczyna mniej więcej po stałym czasie i rośnie wraz z temperaturą, to bardziej pachnie mechaniką wrzeciona/mocowania niż sterowaniem obrotami, bo przy problemach z obrotami zwykle widać też zmianę dźwięku, wióra i posuwu „w odbiorze”. Sprawdziłbym czujnikiem bicie na trzpieniu i na narzędziu na zimno vs po 20–30 min, oraz czy nakrętka ER i tulejka nie łapią brudu i nie „pływają” po nagrzaniu. Masz chłodzenie wrzeciona i czy objaw pojawia się na każdym narzędziu (różne średnice) tak samo?
A
AnnaHafci
2026-04-10 07:31
"Po rozgrzaniu wrzeciona często wychodzą rzeczy, których na zimno nie widać: minimalna zmiana bicia (np. przez rozszerzalność) albo delikatny luz/preload po wymi"
Też bym szedł w stronę tego, że po nagrzaniu zmienia się geometria układu i dopiero wtedy wychodzi minimalne bicie albo luz po serwisie łożysk (czas „zapalania się” objawu tu pasuje). Przy takich materiałach jak dibond/plexi nawet mała zmiana bicia na frezie daje falę na krawędzi, a jeśli do tego dochodzi mikroruch osi Z (np. luz na nakrętce/prowadnicach albo „siadanie” mocowania narzędzia), to głębokość zaczyna pływać mimo identycznego programu. Sterowanie obrotami rzadziej robi tak powtarzalny efekt po ~20 minutach, prędzej już termika wrzeciona/łożysk albo coś mechanicznego, co łapie temperaturę. Sprawdzałaś, czy w tym momencie rośnie temperatura obudowy wrzeciona i czy przy stałych obrotach słychać zmianę dźwięku albo pojawia się delikatna wibracja?
M
MarekHafci
2026-04-09 14:01
Po ~20 minutach bardziej pachnie to rozgrzaniem i „ułożeniem się” układu wrzeciona po wymianie łożysk (zmiana bicia/osiowości pod temperaturą albo minimalny luz, który wychodzi dopiero na ciepło) niż samym sterowaniem obrotami, bo wtedy zwykle widać też zmianę dźwięku i ślad bardziej w posuwie niż w Z. Masz porównanie: czy na zimnym i po rozgrzaniu czujnik zegarowy pokazuje inne bicie na trzpieniu/na oprawce i czy falowanie pojawia się niezależnie od kierunku przejazdu?
P
PiotrSublim
2026-04-09 14:22
"Po ~20 minutach bardziej pachnie to rozgrzaniem i „ułożeniem się” układu wrzeciona po wymianie łożysk (zmiana bicia/osiowości pod temperaturą albo minimalny luz"
Też bym szedł w stronę „na zimno ok, na ciepło wychodzi” po serwisie — falka na krawędzi i lekko pływająca głębokość po nagrzaniu często wygląda jak mikroluz/bicie, które zmienia się z temperaturą, a nie same obroty (te zwykle od razu słychać). Jak się zachowuje bicie na czujniku na zimnym vs po tych ~20 minutach?
P
PiotrLaser
2026-04-14 08:32
"Po ~20 minutach bardziej pachnie to rozgrzaniem i „ułożeniem się” układu wrzeciona po wymianie łożysk (zmiana bicia/osiowości pod temperaturą albo minimalny luz"
Też mi to bardziej pasuje do tematu „na zimno OK, na ciepło wychodzi”, zwłaszcza po świeżej wymianie łożysk. Przy sterowaniu obrotami zwykle objaw idzie bardziej w ślad na powierzchni i słychać, że coś pływa, a tu opis brzmi jak delikatna zmiana geometrii układu po nagrzaniu. Te fale na krawędzi i minimalnie inna głębokość mogą się brać z tego, że na ciepło wrzeciono łapie inne bicie albo minimalnie zmienia się osiowość/pozycja narzędzia w tulejce, nawet jeśli „na oko” siedzi dobrze. Z drugiej strony, jeśli wrzeciono ma chłodzenie (woda/powietrze), to po ~20 minutach często dopiero stabilizuje się temperatura i wtedy dopiero widać, czy coś pracuje nierówno. Ciekawi mnie też, czy to występuje zawsze po podobnym czasie niezależnie od obrotów i posuwu, czy przesuwa się wraz z obciążeniem. No i czy po przerwie na ostygnięcie problem wraca dopiero po kolejnych ~20 minutach, czy już od razu. Masz możliwość sprawdzić, czy „fale” pojawiają się tak samo na różnych kierunkach frezowania (w jedną stronę vs w drugą)? Jakie masz obroty i czy wrzeciono jest chłodzone wodą czy powietrzem?
A
AdamDTG
2026-04-09 14:38
Jeśli efekt wychodzi dopiero po ~20 minutach, to bardziej pachnie zmianą geometrii po rozgrzaniu (łożyska/osiowanie/oprawka/ER, ewentualnie lekki poślizg w tulejce) niż „sterowaniem obrotów”, bo sama prędkość zwykle nie robi nagle zmiennej głębokości. Masz pomiar bicia na stożku wrzeciona i na narzędziu na zimno vs po rozgrzaniu?
K
KasiaHafci
2026-04-09 14:52
"Jeśli efekt wychodzi dopiero po ~20 minutach, to bardziej pachnie zmianą geometrii po rozgrzaniu (łożyska/osiowanie/oprawka/ER, ewentualnie lekki poślizg w tule"
Też bym to czytał bardziej jako efekt termiczny po rozgrzaniu niż „wariowanie obrotów” — same obroty raczej nie tłumaczą nagle falowania krawędzi i minimalnie pływającej głębokości. Po świeżej wymianie łożysk czasem wychodzą rzeczy typu: lekkie przestawienie osiowości, zmiana napięcia/preloadu po dogrzaniu albo mikroruch na oprawce/ER, który na zimno jeszcze się nie ujawnia. Pomiar bicia na stożku i na oprawce/narzędziu na zimno vs po 20–30 minutach mógłby szybko pokazać, czy geometria „odpływa”. Sprawdzałeś czujnikiem bicie po rozgrzaniu, na tym samym narzędziu i tej samej tulejce ER?
K
KarolSublim
2026-04-09 15:11
Brzmi to bardziej jak coś, co „wychodzi” po rozgrzaniu, niż jak błąd w programie. Po serwisie z łożyskami często wraca temat wstępnego napięcia/preloadu albo pasowania: na zimno jest OK, a po 15–30 minutach robi się minimalny luz albo wręcz odwrotnie – wrzeciono zaczyna się przycierać i łapie nierówną pracę, co na krawędzi daje takie fale. Zmienna głębokość po czasie potrafi też wynikać z rozszerzalności cieplnej (wrzeciono/uchwyt/osi Z) i wtedy różnice są małe, ale powtarzalne po każdym rozgrzaniu. Sterowanie obrotami rzadziej daje dokładnie taki objaw, bo wtedy częściej słychać/ widać wahania i problem jest „w rytmie” RPM, a nie narasta z czasem. Sprawdziłbym, czy po tych 20 minutach rośnie bicie na czole narzędzia i na stożku (czujnikiem), oraz czy temperatura obudowy wrzeciona nie idzie wyraźnie w górę w porównaniu do „zdrowego” stanu. Jeśli masz możliwość, fajnie porównać zachowanie na innym komplecie tulejka+nakrętka ER, bo czasem drobiazg w ER (brud, mikrorysa, krzywa nakrętka) po nagrzaniu zaczyna „pływać”. No i jeszcze jedna rzecz: czy to się dzieje niezależnie od kierunku posuwu i w różnych miejscach stołu, czy zawsze podobnie? Masz może orientacyjnie, o ile stopni robi się cieplejsze wrzeciono w momencie, kiedy zaczynają się fale?
K
KasiaGrawer
2026-04-09 21:00
Jeśli problem pojawia się dopiero po ~20 minutach, to brzmi bardziej jak coś „pracuje” po rozgrzaniu: rozszerzalność (wrzeciono/oprawka), zmiana napięcia paska albo delikatny luz/preload łożysk po serwisie, niż nagle sterowanie obrotami. Takie fale na krawędzi i lekko pływająca głębokość często wychodzą przy mikrobiciu albo minimalnym przesuwie narzędzia w tulejce, który robi się widoczny dopiero jak wszystko złapie temperaturę. Sprawdziłbym też, czy po nagrzaniu nie zmienia się dźwięk wrzeciona i czy przy stałym Z (bez cięcia) czujnik nie pokaże „oddychania” na czole narzędzia. Masz chłodzenie wrzeciona (woda/powietrze) i czy temperaturę korpusu da się wyraźnie odczuć po tych 20 minutach?