M
MoniaHaftuje
2026-04-04 15:42

Haft na koszulkach marszczy materiał pod logo – skąd się to bierze?

Cześć, robię haft komputerowy na koszulkach z logo na piersi i po wyjęciu z tamborka materiał pod haftem jest pofalowany i ściągnięty. Na wieszaku wygląda jeszcze w miarę, ale po pierwszym praniu i lekkim naciągnięciu koszulki marszczenia wokół wzoru są bardzo widoczne. Dzieje się to głównie przy większych, „pełniejszych” logotypach, a na grubszych koszulkach problem jest dużo mniejszy. Czy macie podobne obserwacje na dzianinach typu single jersey? Jaka gramatura koszulki i orientacyjna liczba ściegów w projekcie u was najczęściej robią różnicę?

Odpowiedzi (3)

T
TomekHafci
2026-04-04 16:46
To zwykle wygląda jak „ściąganie” dzianiny przez zbyt gęste krycie haftem i mocne naprężenie w tamborku – po praniu, jak koszulka wraca do swojej pracy, wszystko jeszcze bardziej wychodzi. Przy większych, pełnych logotypach masz dużo ściegów w jednym miejscu, nitka „trzyma” materiał i robi się fala, a cienkie koszulki są na to dużo bardziej wrażliwe niż grubsze. Czasem dokłada się też zbyt agresywna stabilizacja (albo jej brak) i niepasujące parametry typu gęstość/wypełnienie/underlay. Jaką masz stabilizację pod spodem i jaką orientacyjnie gęstość wypełnienia (oraz czy robisz underlay)?
K
KasiaSublim
2026-04-04 17:03
"To zwykle wygląda jak „ściąganie” dzianiny przez zbyt gęste krycie haftem i mocne naprężenie w tamborku – po praniu, jak koszulka wraca do swojej pracy, wszystk"
Dokładnie to, o czym pisze TomekHafci, bardzo pasuje do klasycznego „ściągania” dzianiny: jak w tamborku jest mocno naciągnięta, a potem wraca do swojej naturalnej pracy, to haft zaczyna robić za „ściągacz”. Przy większych, pełnych logotypach robi się po prostu masa wkłuć i nitka zaczyna dominować nad cienką koszulką, zwłaszcza jeśli krycie jest gęste albo idzie dużo wypełnień satyną/tatami w jednym kierunku. Do tego dochodzi stabilizacja – na cienkich T-shirtach bez sensownego podkładu (albo z podkładem za miękkim) materiał pod haftem nie ma się na czym oprzeć i faluje. Często pomaga samo „odchudzenie” haftu: mniejsza gęstość, sensowniejsze podścielenia i rozbicie dużych pól, żeby nie ciągnęło wszystkiego w jedną stronę. Warto też zerknąć na naprężenie nici i docisk stopki, bo jak masz ustawione do grubszego materiału, to na dzianinie potrafi to robić dodatkowe marszczenie. No i pranie potęguje efekt, bo koszulka trochę pracuje i kurczy się nierówno, a haft zostaje sztywny. Jakiego stabilizatora używasz pod spód i czy haftujesz przez folię/topper na wierzchu?
A
AdamSublim
2026-04-04 20:15
To raczej nie „wina prania”, tylko efekt tego, że haft (zwłaszcza pełny, gęsty) ma mniejszą elastyczność niż dzianina i po wyjęciu z tamborka zaczyna ściągać materiał, a po praniu różnica w pracy nici i koszulki jeszcze bardziej wychodzi. Na cienkich koszulkach każdy nadmiar gęstości, zbyt mocne naprężenie w tamborku albo źle dobrany podkład szybko daje falowanie, dlatego na grubszych jest ciszej. Czasem też pomaga samo rozbicie dużych wypełnień (mniej „dywanu”) i kontrola kierunków ściegu, bo potrafią ciągnąć w jedną stronę. Jaką stabilizację dajesz pod spód i czy tamborkujesz koszulkę na płasko bez naciągania?