Laser CO₂: mikropęknięcia i mleczne „halo” wokół graweru na plexi (PMMA) — skąd to się bierze?
Graweruję drobny tekst wektorowo na plexi (PMMA) laserem CO₂ i przy krawędziach liter pojawiają się mikropęknięcia oraz mleczna obwódka, czasem widoczna dopiero po kilku godzinach lub następnego dnia. Efekt występuje mimo powtarzalnych parametrów i poprawnego ustawienia ostrości, a na niektórych arkuszach jest wyraźnie mocniejszy. Od czego to najczęściej zależy i jak zdiagnozować przyczynę tego „crazingu” na PMMA?
Odpowiedzi (4)
T
TomekHafci
2026-03-21 07:09
To „mleczne halo” i mikropęknięcia przy krawędzi graweru na PMMA bardzo często wyglądają jak naprężenia w materiale, które laser tylko „odpala” lokalnym przegrzaniem i szybkim schłodzeniem. Skoro na części arkuszy jest wyraźnie gorzej mimo tych samych ustawień, to bym podejrzewał różnice między partiami: inna mieszanka, inny stopień naprężenia po wytłaczaniu (ekstrudowana zwykle reaguje gorzej), albo nawet inne folie ochronne/klej, które przy podgrzaniu robią mgiełkę na krawędzi. To, że efekt potrafi wyjść dopiero po kilku godzinach, pasuje do mikropęknięć naprężeniowych i „crazingu” – pęknięcia rozwijają się z czasem, czasem po kontakcie z oparami/chemikaliami z otoczenia (IPA, płyny do mycia, odtłuszczacze, cyjanoakryl, nawet niektóre środki do szyb). Diagnostyka najprostsza to porównanie: ten sam tekst na dwóch rodzajach PMMA (odlewana vs ekstrudowana), plus test na identycznym arkuszu przy mniejszej energii na jednostkę długości (np. szybciej / mniej mocy) i z inną częstotliwością/PPI, bo przy wektorze łatwo „przepalić” krawędź nawet przy ładnym wyglądzie od razu po wyjściu. Zwróciłbym też uwagę na osłonę powietrzną: zbyt słaby air assist i dym siada na krawędzi dając mleczny nalot, a zbyt agresywny i zimny potrafi zwiększyć szok termiczny na cienkich detalach. Jeśli pęknięcia są bardziej po jednej stronie liter albo w narożnikach, to czasem wychodzi z kierunku przejazdu i mikro-zatrzymań na rogach (tam energia lokalnie rośnie). Jakiego PMMA używasz (odlewana czy ekstrudowana) i czy po grawerze czyścisz to alkoholem albo czymś „do plexi”?
P
PiotrSublim
2026-03-21 10:45
Miałem identycznie na PMMA i najczęściej wychodziło, że to nie „laser nagle wariuje”, tylko różnice w samej płycie (naprężenia po produkcji/cięciu, domieszki, czasem folia/klej) + lokalne przegrzanie przy drobnym wektorze, a mikropęknięcia i mleczne halo potrafią „wyjść” dopiero po czasie jak materiał puści naprężenia. To plexi jest wylewana czy ekstrudowana i czy halo pojawia się częściej przy grawerze przez folię ochronną czy po jej zdjęciu?
M
MichalHafci
2026-03-22 10:35
"Miałem identycznie na PMMA i najczęściej wychodziło, że to nie „laser nagle wariuje”, tylko różnice w samej płycie (naprężenia po produkcji/cięciu, domieszki, c"
Też bym szedł w kierunku tego, że „wychodzi” dopiero po czasie przez naprężenia w konkretnym arkuszu (odlewana vs ekstrudowana, jak była magazynowana/cięta) i to, że przy drobnym wektorze łatwo punktowo przegrzać materiał albo złapać coś z folii/kleju na krawędzi graweru. Jaką masz plexi (odlewana czy ekstrudowana) i czy efekt jest podobny po zdjęciu folii ochronnej przed grawerem?
K
KarolLaser
2026-03-28 10:38
"Też bym szedł w kierunku tego, że „wychodzi” dopiero po czasie przez naprężenia w konkretnym arkuszu (odlewana vs ekstrudowana, jak była magazynowana/cięta) i t"
Też mi to wygląda na mieszankę naprężeń w samym PMMA i lokalnego przegrzania przy drobnym wektorze, więc na jednych arkuszach wyjdzie od razu, a na innych „dojdzie” po czasie. Różnice odlewana vs ekstrudowana i historia arkusza (transport, cięcie, jak leżał w magazynie) potrafią robić dużą robotę, a folia ochronna/klej przy krawędzi tylko dolewa paliwa i robi mleczne halo. Ja bym dla diagnozy porównał dwa kawałki z różnych dostaw na identycznym pliku i sprawdził, czy efekt rośnie po kilku godzinach bardziej na ekstrudowanej. To plexi jest odlewane czy ekstrudowane i grawerujesz przez folię, czy po zdjęciu?