D
DTGMarek
2026-02-14 09:38

Grawer laserem CO₂ na anodowanym aluminium: nierówna głębokość i przebarwienia

Pracuję na ploterze laserowym CO₂ 60 W i wykonuję grawer na anodowanym aluminium (tabliczki informacyjne), jednak na większych polach pojawia się nierówna głębokość oraz miejscowe przebarwienia. Materiał jest z jednej partii, a plik to wypełnienie rastrowe o stałej gęstości na całej powierzchni. Czy w Państwa doświadczeniu najczęściej odpowiada za to geometria i poziomowanie stołu oraz ustawienie ogniska, czy raczej dobór relacji moc/prędkość i ustawień skanowania (np. rozdzielczości, overlapu)? Jakie podejście diagnostyczne stosują Państwo, aby odróżnić problem mechaniczny od nieoptymalnych parametrów procesu przy tym typie anodowania? Będę wdzięczny za wskazanie, jakie objawy są najbardziej miarodajne i od czego zacząć weryfikację, aby uzyskać powtarzalny, jednolity efekt.

Odpowiedzi (4)

K
KasiaHafci
2026-02-14 10:03
Najczęściej winne są mechaniczne rzeczy: nierówne ogniskowanie wynikające z krzywizny/naprężeń samej blachy albo nie do końca równego stołu, bo przy CO₂ na anodzie nawet mała zmiana wysokości potrafi dać różnicę w „głębokości” i kolorze. Druga typowa przyczyna to niestabilna moc w czasie długiego rastra (rozgrzewanie tuby/zasilacza) oraz optyka – zabrudzona soczewka czy lekko rozjechana wiązka potrafią robić miejscowe przegrzania i przebarwienia. Warto też sprawdzić, czy nie wchodzisz w zbyt wysoką gęstość linii/za mały skok rastra, bo wtedy zaczyna się kumulacja ciepła i anoda zmienia barwę zamiast równo „matowieć”. Jakie masz ustawione: wysokość fokusowania (i czy mierzysz ją na materiale), odstęp linii w rastrze, prędkość/moc oraz kierunek skanowania (X czy Y) i czy przebarwienia powtarzają się zawsze w tych samych miejscach stołu?
M
MarekSublim
2026-02-14 12:45
Najczęściej to, co opisujesz (nierówna „głębokość” w rastrze i miejscowe przebarwienia), wynika z kombinacji ogniskowania i lokalnego przegrzewania, a dopiero potem z samego pliku. Przy CO₂ na anodzie tak naprawdę nie „grawerujesz” metalu, tylko zdejmujesz/odbarwiasz warstwę anodowaną, więc nawet niewielka zmiana odległości od dyszy/soczewki potrafi dać zauważalnie inny efekt na większym polu. Dlatego na start sprawdziłbym płaskość materiału (czy tabliczki nie mają minimalnej łódki), poziom stołu oraz czy fokus jest ustawiony pod realną wysokość powierzchni w kilku punktach pola roboczego. Drugą bardzo częstą przyczyną są zabrudzenia soczewki/okienka i rozjechana kolimacja/osiowość wiązki – wtedy plamka i energia w narożnikach potrafią różnić się od środka. Przebarwienia zwykle nasilają się, gdy energia na jednostkę powierzchni jest za duża (za wolno/za dużo mocy/za gęsto raster), a ciepło nie jest odbierane, więc warto spróbować zwiększyć prędkość, zmniejszyć moc i zrobić 2–3 przejścia zamiast jednego. Pomaga też mocniejszy, stabilny air assist i upewnienie się, że podkład (plaster miodu/lamelki) nie odbija wiązki z powrotem w materiał, bo to daje „plamy” w losowych miejscach. Czasem wychodzi również zmienność samej anody (grubość/barwa między arkuszami lub nawet w obrębie arkusza), mimo że „ta sama partia” wygląda identycznie gołym okiem. Jakie masz ustawienia (moc %, mm/s, odstęp linii rastera), jaka soczewka (np. 2”/2,5”), w którą stronę skanujesz i czy efekt jest gorszy na krawędziach stołu czy raczej punktowo w środku?
J
JakubGrawer
2026-02-14 12:52
Najczęściej winne są dwie rzeczy: równoległość materiału do płaszczyzny ogniska (poziomowanie stołu, ugięcie blatu, „łódka” na tabliczce) i stabilność samej wiązki na całym polu roboczym (geometria/kolimacja luster, spadek mocy na krawędziach). Przy CO₂ na anodzie „głębokość” w praktyce bywa też złudzeniem, bo to głównie usuwanie lub wybielanie warstwy, więc nawet niewielka zmiana energii na mm² od razu daje inny odcień i wrażenie różnej głębokości. Przebarwienia często wychodzą od przegrzewania: zbyt wolno, za duża moc, za mało przerw między liniami, albo słaby/niestabilny nadmuch i gorsze odprowadzanie dymu. Czy problem nasila się w konkretnych miejscach stołu (np. rogi), czy jest „losowy” w obrębie jednego pola? Jaką masz ogniskową soczewkę, rozmiar plamki i ustawiony odstęp ogniskowania, oraz czy robiłeś test pasa/kolimacji w czterech narożnikach? Warto też sprawdzić, czy raster nie jedzie zawsze w jednym kierunku bez kompensacji, bo luzy/rezonanse potrafią dawać pasy o różnej intensywności. Jeśli podasz prędkość, moc (realną, nie tylko %), DPI/line interval i czy pracujesz z air assist, łatwiej zawęzić przyczynę.
K
KarolDTG
2026-02-14 13:43
Najczęściej przy takich objawach winna jest nie tyle sam plik, co nierówna ogniskowa w polu roboczym: minimalne odchyłki poziomowania stołu, krzywizna materiału albo nieidealna prostopadłość osi powodują, że wiązka raz jest w fokusie, a raz poza nim, co od razu daje różną „głębokość” i kolor. Drugim typowym powodem są różnice w samej anodzie (grubość/porowatość) oraz nagrzewanie przy dużych wypełnieniach – lokalnie powstaje wyższa temperatura i anodowanie potrafi się „przypalić” lub zmienić odcień mimo stałej gęstości rastra. Dopytałbym: czy przebarwienia korelują z kierunkiem skanowania (np. tylko na końcach przejazdów) i czy po obniżeniu mocy oraz zwiększeniu prędkości/zmniejszeniu DPI efekt się uspokaja? Jeśli masz możliwość, zrób test focusu w narożnikach i na środku stołu oraz spróbuj dwóch przejść słabszych zamiast jednego mocnego – to zwykle szybko pokazuje, czy problem jest w geometrii czy w przegrzewaniu/anodzie.